Szaleni mechanicy, sanki i piła łańcuchowa – jak skonstruować motocykl śnieżny
Piotr Jędrzejak
23 listopada 2018

Ani to skuter śnieżny, ani motocykl, ani sanki.

Nie ma to jak w ramach wolnego czasu wymyślić coś zwariowanego, a później jeszcze to zrealizować! Szaleni mechanicy z Ukrainy, w ramach korzystania z szerokich zapasów części znalezionych w garażu, postanowili skonstruować coś na wzór skutera śnieżnego.

Jako baza do podwozia posłużyły dziecięce sanki z kierownicą. Napęd to dość mocna, spalinowa piła łańcuchowa. Konstrukcja wyposażona została w wahacz z zawieszeniem oraz kołem. Pierwotnie było to spore koło z kolcami, jednak silnik nie miał siły go napędzić. Chłopaki założyli mniejsze koło i większą zębatkę. Efekt? Szaleni mechanicy twierdzą, że wrażenia z jazdy są niepowtarzalne i trudne do opisania. Wygląda zabawnie i przerażająco jednocześnie. A wy co skonstruujecie zimą w garażu?

Piotr Jędrzejak
Redaktor naczelny

Głównodowodzący portalem. Nie je, nie śpi, żyje newsami ze świata motocyklowego. Związany z laptopem. Zdarza mu się poprawiać "waCHacze" po kumplach z redakcji. Po mieście szaleje Street Triplem 675. Skontaktuj się Masz sprawę ? Skontaktuj się:

Materiały premium

czytaj kolejne artykuły