Leon Haslam zdejmuje kombinezon – body painting jako promocja Silverstone
Piotr Jędrzejak
26 lipca 2012

Tym razem coś specjalnie dla płci pięknej.

Realia motocyklowe mają to do siebie, że panowie zdecydowanie częściej mają okazję oglądać półnagie panie przy motocyklach, niż odwrotnie. Może to i dyskryminacja, ale cóż poradzić – tak po prostu jest.

Ekipa z BMW Motorrad jednak zmieniaja trend. Leonowi Haslamowi kazali zdjąć górną część kombinezonu, pomalowali go w barwy BMW, a następnie zrobili kilka zdjęć. Oficjalnie chodzi o promocję bawarskiej marki w Anglii, przed rundą Superbike na torze Silverstone. A nieoficjalnie? Facetów ten widok chyba niespecjalnie pociąga, więc wiadomo, do kogo skierowana jest „reklama”. Haslama pomalowała Carolyn Roper, dwukrotna mistrzyni świata w body paintingu. Wszystko zajęło 3 godziny, a efekt jest fenomenalny.

Leon Haslam: „To było frustrujące, że musiałem stać nieruchomo w jednym miejscu przez 3 godziny i nie mogłem zobaczyć co się dzieje, ale gdy Carolyn skończyła nakładać farbę i mogłem spojrzeć w lustro, nie mogłem uwierzyć. Body paint wygląda niesamowicie realistycznie, ogromna uwaga została poświęcona szczegółom, nawet w etykietach sponsorów, to niesamowite. Carolyn jest szalenie utalentowana.”

Drogie Panie, specjalnie dla Was zdjęcia są w pełnej, ogromniastej rozdzielczości, a w gratisie film z malowania:

Piotr Jędrzejak
Redaktor naczelny

Głównodowodzący portalem. Nie je, nie śpi, żyje newsami ze świata motocyklowego. Związany z laptopem. Zdarza mu się poprawiać "waCHacze" po kumplach z redakcji. Po mieście szaleje Street Triplem 675. Skontaktuj się Masz sprawę ? Skontaktuj się:

Materiały premium

czytaj kolejne artykuły