Tetsuta Nagashima najwyraźniej pomylił sporty. Ale surfing idzie mu całkiem nieźle!

To, co Japończyk zrobił w czasie czwartkowych treningów na GP Austrii, pewnie zapisze się na zabawnych stronach historii MotoGP. Na wyjściu z zakrętu uciekło mu tylne koło, a następnie nastąpił wystrzał do highside’a… Po którym Tetsuta wylądował na boku własnego motocykla!

Nagranie z tego (na szczęście niegroźnego) wypadku po prostu trzeba zobaczyć. Nawet, jeżeli odtwarzacz wymusza przejście na stronę filmu. Tym bardziej, że realizatorowi udało się wszystko złapać w kamerze slow-motion dysponującą wręcz oburzającą liczbą klatek na sekundę: