Althea Racing grozi odejściem z WSBK!
Piotr Jędrzejak
3 września 2012

Szef zespołu ma dość zasad, które są „absurdalne” oraz „nie fair”.

Po ostatniej rundzie na nowym, moskiewskim torze, Genesio Bevilacqua doszedł do wniosku, że tego już za wiele. Szef zespołu Althea Racing w wywiadzie dla moto.it zagroził odejściem całego teamu, jeżeli przepisy dotyczące dwucylindrówek nie zostaną zmodyfikowane na 2013 rok.

Ma on na myśli to, co weszło w życie po dominacji Carlosa Checa w sezonie 2011. Komisja postanowiła dociążyć motocykle V2 1200 ccm, czyli Ducati, żeby były na równi z czterocylindrowymi rzędówkami. Efekt jest taki, że Carlos jeździ teraz już na limicie, a i tak nie może utrzymać się w czołówce z lżejszymi litrami. Przykładem był właśnie moskiewski tor, gdzie umiejętności pozwalały Carlosowi dochodzić zawodników w zakrętach, ale prostej startowej był aż o 30 km/h wolniejszy.

Włoski manager już martwi się, co stanie się gdy 1199 Panigale zastąpi aktualnie używane 1098R i będzie musiało dostosować się do nie fair i absurdalnych zasad. Genesio chce, aby takie tematy ustalane były przez komisję techniczną złożoną właśnie z techników i inżynierów, a nie z zespołów i producentów. Jeżeli ta sytuacja się nie zmieni, jego zespół może już nie pojawić się na polach startowych, jako że zabraknie motywacji do inwestowania w serię, gdzie zawodnicy nie mają cienia szansy na walkę o zwycięstwo.

Jak sądzicie, czy zasady rzeczywiście powinny zostać zmienione? A jeżeli tak, to czy wtedy Carlos znowu zacznie walczyć o zwycięstwa?

Piotr Jędrzejak
Redaktor naczelny

Głównodowodzący portalem. Nie je, nie śpi, żyje newsami ze świata motocyklowego. Związany z laptopem. Zdarza mu się poprawiać "waCHacze" po kumplach z redakcji. Po mieście szaleje Street Triplem 675. Skontaktuj się Masz sprawę ? Skontaktuj się:

Materiały premium

czytaj kolejne artykuły