Wiatr nie pozwalał utrzymać motocykla w pionie! Aby zawrócić, podróżnik przeciągnął go po asfalcie.

Gorana Veselinovic Al Jayyoussi jest Palestyńczykiem, którego celem jest objechanie świata na motocyklu. Facet chce zrobić to jak najdłuższą drogą, zarówno w osi X, jak i w osi Y. Swoją podróż nazwał „Goodwill Journey”, a celem jest zbieranie funduszy na biedne dzieci ze Środkowego Wschodu. Gorana chce zrobić to sam, dał sobie 18 miesięcy, a do przejechania jest 100 krajów i 240 000 kilometrów. W Chorwacji spotkała go trochę straszna przygoda.

Chorwacja wydaje się świetnym krajem do jazdy motocyklem i do odpoczywania, prawda? Cóż, nie zawsze i nie wszędzie. Przeczytajcie, co Gorana napisał:

„Walczyłem z matką naturą już od 3 dni – deszcz, wiatr i śnieg w Chorwacji. Tego dnia przed wyjazdem, pewien mężczyzna w wieku 60+ powiedział mi, że wiatr w tej okolicy jest jak nigdzie indziej na świecie. Byłem zbyt dumny, żeby posłuchać, a sobie mówiłem: „Facet nie ma pojęcia przez co przeszedłem, jechałem przez Patagonię, Australię, pustynię Gobi i przez tyle miejsc znanych z silnych wiatrów, co on może wiedzieć”. Cóż, myliłem się, facet zna swój kraj, a to okazało się najgorsze co widziałem. Musiałem zawrócić i uciekać z wybrzeża wgłąb lądu. Po 50 kilometrach wiatr się uspokoił, ale wtedy oberwałem śniegiem – co było i tak lepszą sytuacją.

P.S.: Nie mogę uwierzyć, że ani ja, ani owcza skóra z mojego siedzenia nie spadła z klifu.”

W obliczu silnego wiatru, Gorana był po prostu bezradny. Zauważcie jak wiele samochodów go minęło i nikt nawet nie zapytał, czy wszystko w porządku. Zatrzymał się tylko jeden mężczyzna, bezinteresownie pomógł i odjechał w swoją stronę. Po opublikowaniu filmu w internecie okazało się, że to znana twarz. Był to Aramis Naglić (wikipedia) chorwacki koszykarz, srebrny medalista Igrzysk Olimpijskich 1992 w Barcelonie, aktualnie trener. Dzięki zidentyfikowaniu Aramisa w komentarzach, teraz Gorana wie, komu podziękować za pomoc.

Więcej o całej podróży dookoła świata przeczytacie na FB: Goodwill Journey.