W naszej strefie opinii subiektywnych (SOS) prezentujemy opisy motocykli napisane przez naszych czytelników. Pod każdym tekstem znajdziecie komentarz redakcji – naszą opinię. W kwietniu 2015 roku, spośród nadesłanych tekstów wyłonimy osobę, która według nas, ma zadatki na testera i zaprosimy ją do udziału w redakcyjnym teście motocykli.

Zgłoszenia z testami należy wysyłać na adres redakcji.

- maksymalnie 1200 słów w pliku word
- zdjęcia obrazujące test – nie wiecej niż 10 MB wszystkie
- pod testem należy zamieścić formułkę:

Oświadczam, że dysponuję odpowiednimi prawami własności intelektualnej tj. do zdjęć oraz załączonego tekstu i wyrażam zgodę na ich nieopłatne opublikowanie na łamach portalu www.motormania.com.pl. Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych w celach publikacji, zgodnie z Ustawą z dn. 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych (Dz. U. z 2002 r. Nr 101, poz. 926 z późniejszymi zmianami).”

MV Agusta Brutale 800: miejski rozrabiaka

Maciej Osinski Brutale 800

autor: Maciej Osiński

Panie i Panowie, stało się. Test najnowszego modelu MV Agusta Brutale 800 mamy już za sobą. Dzięki uprzejmości salonu Moto44.pl w Poznaniu mieliśmy okazję przyjrzeć się bliżej tej wspaniałej maszynie. Trzeba przyznać, że włoska trzycylindrowa konstrukcja w nowej odsłonie doskonale się spisuje, każde kolejne odkręcenie manetki jest wspaniałym doznaniem, a MV Agusta Brutale 800 na drugie imię powinna mieć Adrenalina.

Krótkie video z jazdy:

Co w trawie piszczy

Na początek należy wspomnieć o tym, że MV Agusta produkuje motocykle od 1945 roku, a to musi o czymś świadczyć. Zacznijmy więc od liczb – 798cm3 pojemności, 125 brutalnych koni mechanicznych i 81Nm momentu obrotowego, przy masie na sucho 167kg. Te wartości bardzo wyraźnie wskazują – ten sprzęt ‘robi robotę’. Model Brutale 800 jest typowym, hardcorowym nakedem.

MV Agusta Brutale 800 - SOS (4)

XXI wiek pełną gębą

Bardzo ważną kwestią przy omawianiu tego motocykla jest elektronika. MV Agusta Brutale 800 jest zaawansowanym technicznie sprzętem, wyposażonym w wiele systemów wspomagających zarówno bezpieczeństwo, jak i komfort jazdy. Zacznijmy od tych ciekawostek, które sprawiają najwięcej radości. Fabryczny EAS czyli Electronically Assisted Shift, potocznie nazywany quick shifterem, działa rewelacyjnie i sprawia, że jazda Brutalem jest jeszcze przyjemniejsza. Druga sprawa to ABS i możliwość jego wyłączenia wedle uznania kierującego, co jest bardzo ważnym atutem. Cztery różne rodzaje trybów jazdy sterowane elektronicznie to też niezwykle przydatny gadżet. Zmiana trybów jazdy (w maksymalnym uproszczeniu) następuje przez regulację wtrysku, zapłonu, kontrolę przepustnicy i innych parametrów motocykla. Mamy do dyspozycji cztery tryby: N – Neutral, C – Custom, S – Sport oraz R – Rain. Tryby jazdy przełączane są dynamicznie podczas jazdy i myślę, że każdy znajdzie tutaj ustawienie odpowiednie dla siebie. W zależności od naszego nastroju czy też pogody mamy możliwość wyboru trybu jazdy. Jadąc w deszczu przełączamy się na tryb ‘Rain’, dzięki temu MV Agusta zachowuje się spokojniej i zdecydowanie delikatniej reaguje na odwijanie manetki. Natomiast gdy już asfalt wyschnie i nieco się rozgrzeje, możemy sobie zaszaleć i uwolnić prawdziwego demona przełączając Brutala na tryb ‘Sport’. Żeby już dalej Was nie męczyć tymi elektronicznymi nowinkami, ostatnia fajna rzecz – ośmiostopniowa kontrola trakcji regulowana manualnie. Testując motocykl na piaszczystej drodze, kontrola trakcji spisała się świetnie – prawie zero uślizgu tylnego koła. Wszystkie te smaczki nie są tylko wymienionymi na papierze pozycjami podbijającymi cenę sprzętu, są prawdziwe, działają jak należy i sprawiają wrażenie, że MV Agusta Brutale 800 jest naprawdę dopracowaną i nowoczesną konstrukcją.

MV Agusta Brutale 800 - SOS (2)

Design

Brzydki czy też ładny, temat rzeka, szczególnie w przypadku włoskich motocykli. Naszym zdaniem Brutale 800 jest bardzo ładnym motocyklem. Monowahacz i gustownie wyeksponowane tylne koło dodają mu uroku. Wyraźnie widoczna rama motocykla nadaje mu bardziej spartański i miejski charakter. Dźwięk silnika może nie powala, ale wygląd końcówki wydechu bardzo mi się podoba. Założenie końcówki Termignoni albo Leo Vince powinno załatwić sprawę dźwięku wydechu i wprawić w zachwyt niejedną parę uszu. Na uwagę zasługuje również sam wyświetlacz, wykonany jest zgodnie z charakterem tego sprzętu, jednak nie zawsze jest odpowiednio czytelny, czasem trzeba dłużej się skupić, żeby odczytać na nim np. godzinę. A mając pod sobą prawie 130 brutalnych koni mechanicznych, nie zawsze jest czas, żeby to zrobić. Czasu nie ma również zbyt wiele żeby patrzeć w lusterka, a do tych dość ciężko się przyzwyczaić. Może nie są za małe, ale ich konstrukcja i niewielki kąt regulacji mogą sprawiać niektórym riderom problemy, trzeba się do tego przyzwyczaić. Testowany przez nas egzemplarz MV Agusta Brutale 800 dodatkowo wyposażony jest w akcesoryjne mocowanie tablicy oraz kierunkowskazy Barracuda, całość prezentuje się rewelacyjnie i dobrze współgra z miejskim otoczeniem.

MV Agusta Brutale 800 - SOS (1)

Wersja ‘Comfort’? Nie tym razem.

Pozycja za kierownicą jest dość specyficzna, trochę jak na supermoto. Początkowo wydawała się bardzo dziwna, zupełnie jakby kierownica była za blisko, ale jest to kwestia przyzwyczajenia i na dłuższą metę pozycja na Brutalu 800 okazała bardzo wygodna. Co innego tyczy się jazdy z pasażerem, tutaj zalecamy tylko krótkie wypady lub przywiązanie do zadupka jakiejś wygodnej poduszki, trzeba również uważać, żeby naszego ‘rzepa’ przypadkiem nie zgubić. Niskie i stosunkowo wąskie siedzisko, niewielka masa oraz łatwość w manewrowaniu sprawia, że motocykl będzie odpowiedni również dla dziewczyn – tak, MV Agusta Brutale 800 doskonale nadaje się dla Was, co sprawdziła nasza testerka. Oczywiście jest to moto dla bardziej doświadczonych pań, bo dla początkujących motocyklistów, już niezależnie od płci – raczej nie polecamy. To jest mocny sprzęt, niby ‘tylko’ 800 pojemności, ale po przełączeniu na tryb SPORT zdarza się, że Agusta próbuje nam wyrwać ręce. Moc tego sprzętu czuć na każdym kroku, zdecydowanie ten motocykl nie został zaprojektowany przez nudziarzy.

MV Agusta Brutale 800 - SOS (6)

Włoski indywidualista

Włoski design często był w opozycji do światowych trendów i w przypadku MV Agusta Brutale 800 też to widać. Nawet przełącznik kierunkowskazów zamieniono miejscami z klaksonem. Tak więc albo Włosi używają więcej klaksonu niż kierunków, albo po prostu są urodzonymi indywidualistami. Obstawiamy jedno i drugie. Motocykl, który panowie z Moto44.pl udostępnili nam do testów jest rasowym, niegrzecznym nakedem, tytułowym miejskim rozrabiaką, który potrafi pokazać rogi, ale jednocześnie przy odpowiednim traktowaniu da się go oswoić i czerpać dużo przyjemności z jazdy.

MV Agusta Brutale 800 - SOS (11)

Podziękowania dla salonu Moto44 w Poznaniu za udostępnienie motocykla do testów.

Od redakcji: „Brutale 800 to genialny naked. Silnik gwarantuje zabójczą elastyczność, a w razie potrzeby nad wszystkim czuwa elektronika. Pozycja za kierownicą zachęca do brutalnej jazdy, a przy tym jest całkiem wygodna. Hamulce również odwalają kawał dobrej roboty. Dopiero przy bardzo szybkiej jeździe okazuje się, że przednie zawieszenie oferuje trochę zbyt mało wyczucia przedniego koła. Nie zmienia to faktu, że w Brutale 800 się zakochaliśmy… Dopóki nie wsiedliśmy za stery Aprilii Tuono V4 – no ale to już inna liga.”