FreedConn to interkom z Chin, ale zaskakuje swoją jakością i funkcjonalnością. Pojedynczy kosztuje zaledwie 225 złotych. Czy przy takiej cenie istnieje jakiś haczyk albo poważna wada? Testujemy to!

Stosowanie interkomu w kasku ma swoje wady i zalety. Niektórzy twierdzą, że jak jazda motocyklem, to bez żadnych dekoncentrujących bajerów. Z kolei dla innych to dodatek, bez którego ciężko żyć. Jeszcze inni chcieliby posiadać interkom, ale przerażają ich ceny. No i racja, bo markowe urządzenia często nie schodzą  z ceną poniżej poziomu 800 zł, a jak się chce, to 2000 zł też można przebić. Tymczasem nasz FreedConn T-Com VB kosztuje 225 zł za sztukę lub 445 zł za parę na dwa kaski. Marka FreedConn pochodzi z Chin, a produkuje interkomy już od 2006 roku. To właśnie przez pryzmat niskiej ceny będziemy patrzyli na nasz interkom. Czy jest jakiś haczyk?

FreedConn T-Com VB interkom na motocykl (1) - fot Tomazi_pl

Pudełko

Opakowanie wygląda schludnie i przyzwoicie. Zdecydowanie nie jest to produkt z najniższej półki, sprzedawany w foliopaku. Azjatycki rodowód zdradza jedynie językowa literówka w opisie pudełka. Wewnątrz wszystko ma swoje miejsce w elegancko dopasowanej gąbce.

W zastawie znajdują się dwie centralki, a do każdej z nich są po dwa typy uchwytów. Jeden wsuwany za krawędź skorupy, drugi z taśmą dwustronną przyklejany na skorupę. Znalazła się zbyt duża (to miło) liczba rzepów do zamontowania głośniczków, dwa identyczne śrubokręty, dwie ładowarki sieciowe z gniazdem USB, dwa kable do ładowania zakończone wtykiem USB oraz oczywiście zestaw słuchawkowy podłączany do centralki.

FreedConn T-Com VB interkom na motocykl (2) - fot Tomazi_pl

Dużo rzepów oraz dwa typy uchwytów.

Zestaw składa się z dwóch głośniczków działających w stereo oraz mikrofonu. Mikrofon jest zintegrowany z jednym z głośników za pomocą sztywnego przewodu elastycznego. Plus: nie trzeba go oddzielnie przyklejać. Minus: jest to rozwiązanie dość toporne, zajmuje więcej miejsca.

Z wtyczki zagiętej w kąt 90° (którą podłącza się do centralki) wychodzą dwa oddzielne, cienkie kable. Krótki wiedzie do głośniczka zintegrowanego z mikrofonem; długi kieruje do głośniczka po przeciwnej stronie kasku. Nie ma tu po drodze złączy, ani innych wtyczek pośrednich. Wszystko jest na stałe. Jak się okazało, ten pomysł jest niedopracowany, o czym niżej.

FreedConn T-Com VB interkom na motocykl (3) - fot Tomazi_pl

Jakość wykonania

Ten aspekt zasługuje na oddzielny akapit. Gdyby ktoś dał nam ten produkt do rąk i zapytał o rodowód, za Chiny nie odgadlibyśmy, że pochodzi z Chin (ha ha). Naprawdę, wykończenie i jakość stoi na wysokim poziomie – dotyczy to zarówno centralki, jak też wszystkich pozostałych elementów. W czasie testu udało nam się nawet jechać w deszczu, co na FreedConnie nie zrobiło żadnego wrażenia.

Montaż

Zamontowanie uchwytów centralki na kasku to łatwizna. Sama centralka trzyma się w uchwycie równie pewnie i stabilnie. To bardzo dobrze, że nie ma nad czym się tutaj rozpisywać. Głośniczki posiadają od wewnętrznej strony rzep, natomiast w pudełku są rzepy na taśmie dwustronnej, przeznaczone do kasków nieposiadających fabrycznych punktów na mocowanie głośniczków. Głośniki nie należą do ultra płaskich, ale w obu naszych kaskach (sportowe HJC RPHA 11 oraz RPHA 10+) nie przeszkadzały w użytkowaniu.

FreedConn T-Com VB interkom na motocykl (4) - fot Tomazi_pl

FreedConn ma raczej nieduże rozmiary

Ważnym jest, że centralka jest dość płaskiej i zwartej budowy, a sam uchwyt jest z kolei ultra płaski, co w efekcie redukuje szum wywołany dodatkowym urządzeniem na kasku. Uchwyt jest wyprofilowany pod kształt skorupy i powinien pasować do większości kasków.

Centralka posiada pojedyncze gniazdo, które służy albo do ładowania, albo do podłączenia dedykowanego zestawu słuchawkowego. Nie ma tutaj żadnych dodatkowych wyjść antenowych lub na zewnętrzne głośniki.

Słabym punktem jest sposób podłączania zestawu słuchawkowego. Jak wspomnieliśmy, wtyczka jest wykonana w kącie 90° i w obu kaskach montaż wypadł tak, że kable skierowane są do przodu – wydaje nam się, że to potęguje hałas opływającego powietrza. Z kablem do przeciwnego głośnika nie było problemu, jednak ten krótszy przewód jest po prostu zbyt krótki, co utrudnia ukrycie go pod poduszkami. W obu kaskach kable pozostały na wierzchu, co może nie jest najgorszą tragedią, ale idealnym rozwiązaniem też nie da się tego nazwać. O dziwo jeszcze nie udało nam się ich zepsuć.

FreedConn T-Com VB interkom na motocykl (5) - fot Tomazi_pl

Ten przewód był w porządku. Przewód do drugiego głośnika okazał się przykrótki.

Obsługa

Model FreedConn T-Com VB posiada jeden zwykły przycisk oraz jog-wheel, czyli gałkę z ikoną słuchawki, którą można albo przycisnąć, albo obrócić o 45° w lewo lub prawo. W sumie daje to 4 „przyciski”. Obsługa urządzenia w rękawicach jest prosta i intuicyjna, czego nie można powiedzieć o obsłudze „oprogramowania”. Nie ma tutaj żadnego głosowego menu do wybierania opcji.

Istnieje jedynie sekwencja guzików, którą trzeba zapamiętać. kliknąć przyciskiem aby rozmawiać przez interkom; przytrzymać gałkę aby wybrać ostatni numer; kliknąć gałkę aby włączyć muzykę; kliknąć gałkę dwukrotnie aby włączyć radio FM. Do tego, gdy dzwoni telefon: kliknąć gałkę aby odebrać; przytrzymać gałkę aby odrzucić. Dramat!

Da się to ogarnąć, ale jedynie pod warunkiem regularnego użytkowania wszystkich funkcji. Zafunduj sobie tydzień przerwy od interkomu i już nie pamiętasz co i jak. Na szczęście instrukcja jest w języku polskim i niestety warto ją mieć przy sobie, chociażby w formie zdjęć na telefonie.

Parowanie telefonu przez Bluetooth oraz parowanie dwóch interkomów jest totalnie NIEintuicyjne, ale po zerknięciu w instrukcję, przebiega gładko i bezstresowo.

FreedConn T-Com VB interkom na motocykl (7) - fot Tomazi_pl

Bateria

Producent mówi o 10 godzinach rozmów oraz 7 dniach czuwania. Nie udało nam się tego sprawdzić, ponieważ po prostu ciężko się tego doliczyć. Ale pomimo częstego użytkowania, interkom ładowaliśmy okrutnie rzadko. W dobie smartfonów wymagających codziennej dostawy prądu, temat ładowania interkomu można uznać za zupełnie pomijalny.

Wtyczka ładowarki i zestawu słuchawkowego to typ UC-E6, a znalezienie tej nazwy w internecie zajęło znam zdecydowanie zbyt dużo czasu. W praktyce oznacza to tyle, że prawdopodobnie nie posiadacie w domu żadnego innego urządzenia z taką wtyczką, więc do ładowania zawsze musicie mieć pod ręką ten jedyny kabelek.

FreedConn T-Com VB interkom na motocykl (9) - fot Tomazi_pl

Wtyczka UC-E6, dość nietypowa.

Możliwości

Zasięg pomiędzy dwoma urządzeniami – producent deklaruje 800 metrów, polski importer pisze o sprawdzonych 450 metrach. Według nas wynik 450 metrów jest spokojnie do pobicia w terenie niezabudowanym, przy dobrych warunkach.

Interkom bez większych problemów połączył się z trzema smartfonami różnych marek przez Bluetooth, w trybie A2DP. Po wejściu na interkomie w tryb muzyki, na smartfonie automatycznie włącza się odtwarzacz. Interkom obsługuje funkcje play/pause oraz do przodu/do tyłu. Z powodzeniem można też odsłuchiwać komend z nawigacji, czy (jak trafnie zauważył czytelnik) z Yanosika.

W połączeniach telefonicznych, kilku różnych rozmówców stwierdziło, że dźwięk z mikrofonu w kasku jest czysty i pozbawiony nadmiernych szumów. Nie wierzyli, że jedziemy motocyklem! Interkom posiada funkcję ponownego wybierania ostatniego numeru oraz odbierania lub odrzucania połączeń (jednak jeżeli nie podejmiemy żadnej akcji, po kilku sygnałach interkom samodzielnie odbierze połączenie).

FreedConn T-Com VB interkom na motocykl (14) - fot Tomazi_pl

Dziewicze zerwanie folii to wyjątkowe uczucie.

Zasięg radia FM nie jest oszałamiający – w mieście jedynie główne stacje miały idealny odbiór. Obsługa radia jest raczej prymitywna. Po przełączeniu się na funkcję FM, możemy jedynie wyszukiwać kolejne stacje, bez możliwości zapisywania programów.

Głośniki FreedConn T-Com VB zdecydowanie nie wygrają w konkurencji na najwięcej dB, jednak wiele zależy od odpowiedniego ustawienia głośników w kasku. Gdy już udało nam się określić miejsce idealne dla ucha, na poziom głośności nie narzekamy. Jakość dźwięku jest akceptowalna, ale nie spodziewajcie się wrażeń audiofilskich. Chcielibyśmy napisać, do jakiej prędkości można skutecznie słuchać muzyki lub rozmawiać, ale nie napiszemy. Zauważyliśmy, że zbyt wiele zależy od wygłuszenia kasku oraz od aerodynamiki motocykla i jego owiewki. Orientacyjnie: do ok. 85 km/h rozmowa pozostawała idealna, do ok. 130 km/h dało się dogadać.

Rozmowa pomiędzy dwoma użytkownikami wygląda następująco. Jedna z osób musi otworzyć kanał poprzez kliknięcie przyciskiem (trzeba tylko pamiętać którym…). Następnie jest sygnał potwierdzający. Wtedy rozmawiać można do woli. Gdy komuś się znudzi, wystarczy zamknąć kanał kolejnym kliknięciem. Kanał może pozostać otwarty cały czas.

Gdy trwa rozmowa, a podłączony przez BT telefon nadaje wskazówki nawigacyjne, kanał chwilowo zamyka się. Druga osoba słyszy wtedy sygnał zamknięcia, a później ponownego otwarcia kanału. Słuchanie muzyki oraz rozmawianie jednocześnie nie jest możliwe.

FreedConn T-Com VB interkom na motocykl (15) - fot Tomazi_pl

Nie macie pojęcia, jak długą lewą rękę ma Tomazi.

Podsumowanie

Na początku napisaliśmy, że na interkom FreedConn będziemy patrzyli przez pryzmat jego niskiej ceny. A jednak wypunktowaliśmy mu kilka wad. Biorąc pod uwagę cenę, takie wady to nie wady. Za 225 złotych za pojedyncze urządzenie lub 445 złotych za parę urządzeń, FreedConn wydaje się być interkomem idealnym. Tym bardziej, że otrzymujecie 24-miesięczną gwarancję, polską instrukcję oraz wsparcie polskiego serwisu! W ofercie FreedConn są również urządzenia tańsze i droższe, które w skrócie zostały opisane tutaj – po szczegóły zerknijcie na stronę oraz sklep polskiego importera. Jeżeli nie chcecie poświęcić majątku na komunikację zza kierownicy motocykla, FreedConn jest dla Was.

Interkom motocyklowy: FreedConn T-Com VB
Cena: 225 zł za 1 sztukę, 445 zł za parę
Dostępność: Autoradia.pl
Werdykt: Idealny interkom za małe pieniądze

FreedConn T-Com VB interkom na motocykl (17) - fot Tomazi_pl

Dali radę!