Wiedzieliśmy, że ten dzień w końcu nadejdzie. Elektryczne crossówki nie są już tylko odległym marzeniem ekologów i fanów zabawek pod wysokim napięciem. Teraz ekologiczny motocykl do offroadu może kupić sobie każdy… No prawie każdy, bo ekologiczna zabawka z Mattighoffen kosztuje prawie 50 tysięcy złotych. W podwarszawskim Mysiadle mieliśmy okazję na własnej skórze przekonać się, co potrafi KTM Freeride E-XC. Było zimno, cicho(!), ale na pewno ciekawie. Więcej o pomarańczowym odkurzaczu możecie przeczytać w teście, w styczniowym numerze MotoRmanii, a teraz zapraszamy Was na krótkie wideo z jazdy.

Eliasz na KTM Freeride E-SX tor w Mysiadle(4)

Eliasz na KTM Freeride E-SX tor w Mysiadle(3)

Eliasz na KTM Freeride E-SX tor w Mysiadle(1)