Obrońca tytułu i zwycięzca obu wyścigów pierwszej rundy w Australii zdominował także zmagania w Tajlandii. Dzięki dwóm pierwszym miejscom na torze Buriram Jonathan Rea umocnił się na czele klasyfikacji generalnej serii World Superbike z kompletem punktów.

Niestety, tym razem zabrakło emocji z Phillip Island, gdzie zawodnik Kawasaki dwukrotnie o włos pokonał dosiadającego Ducati Chaza Daviesa. Walijczyk był co prawda drugi w pierwszym wyścigu, ale na mecie stracił to zwycięzcy aż sześć sekund. Podium uzupełnił Tom Sykes, który co prawda do Daviesa stracił dwie sekundy, ale jego zespołowego kolegę, Marco Melandriego, pokonał na mecie o mniej niż jedną dziesiątą. Pierwszą piątkę uzupełnił Michael van der Mark na R1-ce.

Urozmaiceniem niedzielnej rywalizacji było przerwanie wyścigu z powodu wywrotki Lorenzo Savadoriego. Chwilę wcześniej w trzecim zakręcie upadł Davies, który jednak zdołał podnieść swoje Ducati i wrócić na tor na ostatniej pozycji, z której ruszał po wznowieniu rywalizacji. Walijczyk ostatecznie zdołał przebić się na imponujące, szóste miejsce, ale nie był w stanie zagrozić liderom. Tymczasem na czele Rea aż o cztery sekundy pokonał Sykesa, który znów wyprzedził Melandriego o mniej niż jedną dziesiątą. Za nimi finiszowali Alex Lowes na Yamasze i Jordi Torres na BMW. Dzięki czterem zwycięstwom na cztery starty Rea prowadzi w tabeli z kompletem stu punktów i przewagą trzydziestu nad Daviesem, który z kolei tylko o osiem oczek wyprzedza Sykesa.

W klasie Supersport komplet na podium zgarnęła Yamaha, ale i tym razem nie obyło się bez kontrowersji. Na mecie Federico Caricasulo o dwie dziesiąte sekundy pokonał Kyle’a Smitha na Hondzie, ale Brytyjczyk został wkrótce zdyskwalifikowany, ponieważ nie oddał trzech pozycji w ramach kary za zbyt agresywną jazdę. Tym sposobem podium uzupełnili 35-letni Decha Kraisart z Tajlandii i 21-letni Fin Niki Tuuli. Kilka sekund za nimi finiszował kolejny faworyt lokalnej publiczności, startujący za kontuzjowanego Kenana Sofuoglu Thitipong Warokorn.

Do mety znów nie dojechał jeden z przedsezonowych faworytów, Jules Cluzel. Startujący z pole position Francuz jechał na prowadzeniu, ale wycofał się rywalizacji z powodu problemów technicznych. Jego los podzielił Amerykanin PJ Jacobsen. Sofuoglu znów się więc upiekło, ale po powrocie nie będzie miał łatwo z Yamahami. W tabeli nadal prowadzi zwycięzca z Australii, Włoch Roberto Rolfo, który jednak w Tajlandii był dopiero jedenasty i wyprzedza Tuuliego o zaledwie trzy punkty.

Trzecia runda World Superbike odbędzie się za trzy tygodnie w hiszpańskiej Aragonii.