Kończące sezon zmagania motocyklistów upłynęły pod znakiem podwójnych zwycięstw we wszystkich trzech klasach mistrzostw Polski. W Poznaniu poznaliśmy także nazwiska mistrzów i wicemistrzów kraju.

Podczas ostatniego weekendu WMMP do akcji w klasie Supersport w wielkim stylu powrócił ubiegłoroczny mistrz, Daniel Bukowski. Wyleczony po kontuzji, zawodnik zespołu Suzuki Grandys Duo, zdominował rywalizację, sięgając po podwójne zwycięstwo (czwarte z pięciu wyścigów, w których w tym roku startował), ale do tytułu wicemistrza zabrakło „Bule” zaledwie jednego punktu.

Ten trafił do dwukrotnie drugiego na mecie, Sebastiana Zielińskiego, ale nieoceniona okazała się pomoc zespołowego kolegi z ekipy Recykl, tegorocznego mistrza Polski, Marka Szkopka. „Mikro” tytuł zapewnił sobie już podczas przedostatniej rundy i w miniony weekend obiecał pojechać przede wszystkim „zespołowo”.

Szkopek w wyścigach zajął odpowiednie trzecie i ósme miejsce, ale przede wszystkim, w obu uzyskał najlepszy czas okrążenia, odbierając cenny, decydujący punkt Bukowskiemu. Niedzielne podium uzupełnił najszybszy junior, team-partner „Buły”, Szymon Strankowski.

Weekend w klasie Superbike zdominował ostateczny wicemistrz Polski, Ireneusz Sikora (BMW Sikora Motorsport), sięgając po pole position i podwójne zwycięstwo. Dwukrotnie drugi i ostatecznie trzeci w tabeli, był Janusz Oskaldowicz (BMW Petronas), podczas gdy na najniższym stopniu podium zmieniali się, Marko Jerman (Suzuki Grandys Duo), który tym sposobem przypieczętował w sobotę tytuł mistrza Polski oraz trzeci w niedzielę, Bartłomiej Lewandowski (Team Recykl). Świeżo upieczony mistrz nie ukończył niedzielnej rywalizacji z powodu problemów z oponą.

Podwójne zwycięstwo w klasie Superstock 1000 zgarnął ubiegłoroczny mistrz i tegoroczny pechowiec, Andy Meklau (Suzuki Grandys Duo), jednak czarny koń weekendu, Paweł Szkopek (BMW Auto Fus), wykonał swoją misję, uniemożliwiając Austriakowi sięgnięcie po tytuł wicemistrza Polski.

Tym został ostatecznie nieobecny w Poznaniu Gwen Giabbani (BMW Auto Fus). Francuz startował w miniony weekend w MŚ Endurance (jego motocykla w Poznaniu dosiadł Szkopek), jednocześnie tracąc pięciopunktowe prowadzenie w tabeli WMMP na rzecz ostatecznego mistrza, Michala Filli (BMW Sikora Motorsport), który zamieniał się na miejscami na podium ze Szkopkiem. To także oni zgarnęli po punkcie za najszybsze okrążenia w wyścigach, a Szkopek dodatkowo za sięgnięcie po pole position. To właśnie tych trzech punktów zabrakło Meklauowi w ostatecznym rozrachunku.

Niestety, o ile walka o miejsca w pierwszej trójce była zacięta, we wszystkich klasach kolejni zawodnicy do ścisłej czołówki tracili na mecie przynajmniej pół minuty. Zresztą, w Superbike’ach do startu stanęło zaledwie sześciu zawodników, w Supersportach ósemka (w tym jedna kobieta, Natalia Florek). Nawet w Superstock 1000 zobaczyliśmy zaledwie jedenaście nazwisk.

Większą frekwencją cieszyły się klasy Rookie. W 600 startowało 18 osób, w a 1000, 20. Mocna zazwyczaj, przeznaczona dla całkowitych debiutantów klasa Pretendent, tym razem na polach startowych zgromadziła zaledwie… 7 motocykli. Dziewięciu zawodników ruszyło także do walki w wyścigu młodzieżowej kategorii 125ccm. Co ciekawe, podium uzupełnił w nim były mistrz Polski, Tomasz Pawelec, który mimo całej naszej sympatii, ze słowem „młodzieżowy”, ma jednak niewiele wspólnego.

Wyniki wyścigów i klasyfikacje generalne WMMP i klas pucharowych znajdziecie TUTAJ