Trzecia runda motocyklowych mistrzostw Polski odbędzie się bez udziału zagranicznych zawodników z Alpe Adria, za to pierwszy raz w tym sezonie na polskiej ziemi. Tor Poznań będzie w najbliższy weekend gościć najszybszych polskich motocyklistów. Czego się spodziewać?

Obie dotychczasowe, tegoroczne rundy WMMP odbyły się za granicą, w ramach zmagań międzynarodowej serii Alpe Adria. Tym razem ścigamy się sami, za to zawodników klas mistrzowskich czekają aż dwa wyścigi: po jednym w sobotę i niedzielę.

Czytaj: Podsumowanie I rundy WMMP – Slovakiaring

Czytaj: Podsumowanie II rundy WMMP – Brno

Jako, że na motocykliści Alpe Adria podczas połączonych rund punktują także w WMMP, klasyfikacje generalne wyglądają dość nietypowo, ale dzięki dwóm wyścigom w najbliższy weekend, po zmaganiach w Poznaniu czekają nas spore zmiany.

Superbike: Polacy po podium

Dosiadający Kawasaki ZX-10R, młody Czech Jan Halbich imponuje w tym sezonie w Alpe Adria i wydaje się być najszybszym zawodnikiem w klasie w Alpe Adria, ale po wywrotce w Brnie, mimo wygranej na Slovakiaringu, jest dopiero trzeci w tabeli. Prowadzą zagraniczni zawodnicy startujący w pełnym cyklu WMMP w polskich zespołach: liderem jest Marko Jerman z Suzuki Grandys Duo, o sześć punktów wyprzedzający Michala Fillę z BMW Sikora Motorsport.

Obrońca tytułu, Austriak Andy Meklau (Suzuki Grandys Duo), jest piąty i do lidera traci 22 punkty. Dziewięć oczek więcej tracą Ireneusz Sikora i Janusz Oskaldowicz, którzy po niesamowicie zaciętej walce w Brnie, zrównali się punktami w tabeli. Nie ma wątpliwości, że duet ten zapewni nam w ten weekend kolejne widowisko i ma spore szanse na podium.

Mniej liczna stawka zwiększa szansę na nietypowe „pudło”, co podnosi notowania polskich weteranów, jak Waldek Chełkowski, Hubert Tomaszewki, Bartłomiej Lewandowski (Team Recykl) czy Tomasz Serafin na pięknym Ducati Panigale.

Superstock 1000: Meklau goni

Może i w klasie Superbike jest drugi, ale w Superstock 1000 Czech Michal Filla piastuje fotel lidera z sześciopunktową przewagą nad Gwenem Giabbanim (BMW Auto Fus). Obaj z pewnością będą w ten weekend narzucali tempo, ale Polacy zrobią co w ich mocy, aby z pojedynku przed własną publicznością wyjść obronną ręką. Tym sposobem może czekać nas zmiana na trzeciej pozycji w klasyfikacji generalnej, ale walka będzie zacięta: Mariusz Kondratowicz (Motul Junak Ubojnia Kondratowicz Team), Paweł Górka i Bartek Wiczyński (Suzuki Grandys Duo) prezentują bowiem w tym roku bardzo wyrównany poziom.

Cała trójkę pogodzić będzie chciał z pewnością Andreas Meklau, który szybko odrabia straty po pechowym początku sezonu na Słowacji. Podobnie jest w przypadku Marcina Kondratowicza i Jerzego Bergera (BMW Sikora Motorsport). Może i obaj są póki co daleko w tabeli, ale w ten weekend będą groźni.

Ciekawe, jak poradzi sobie w Poznaniu Mateusz Korobacz (BMW Motorrad Polska), który debiut w klasie Superstock 1000 rozpoczął mocnym akcentem na Słowacji, ale w Czechach musiał zmagać się z problemami technicznymi i punktów nie zdobył. Choć w ten weekend zawodnicy międzynarodowego pucharu Superstock 1000 mają wolne, w Poznaniu zabraknie Andrzeja Chmielewskiego, który ostatnio startował gościnnie w Brnie. „Andrew” bierze bowiem udział w World Ducati Week w Misano, gdzie być może uda mu się przetestować motocykl Ducati kategorii Superbike.

Supersport: Szkopek kontra Bukowski! Kto jeszcze?

Rywalizacja w najmniejszej w klas mistrzowskich z pewnością upłynie pod znakiem kolejnego pojedynku pomiędzy liderem tabeli, Markiem Szkopkiem (Team Recykl), a broniącym tytułu Danielem Bukowskim (Suzuki Grandys Duo), który jednak nie punktował w pierwszej rundzie i traci do „Mikro” aż 24 punkty. Biorąc pod uwagę fakt, iż w ten weekend czekają nas dwa wyścigi, przewaga Szkopka nie jest jednak wcale bezpieczna.

Ciekawe będzie jednak ilu w ogóle zawodników zobaczymy na starcie połączonych wyścigów klas Supersport i Junior Superstock 600? Po dwóch zagranicznych rundach klasyfikowanych jest zaledwie ośmiu Polaków, z czego w Poznaniu z pewnością zabraknie kontuzjowanego Adriana Paska (Bogdanka Racing). Czy klasę zasili świeża krew z pucharowej kategorii Rookie 600?

Choć organizatorzy spodziewają się łącznie około 120 startujących, obawy związane z frekwencją i oprawą medialną ma m.in. zespół Suzuki Grandys Duo, którego manager, Jacek Grandys, poważnie rozważa wycofanie ekipy z WMMP. Najbliższy weekend ma zadecydować o losie utytułowanego, łódzkiego składu.

Puchary ozdobą weekendu

To właśnie w klasach Rookie 600 i powyżej 600 spodziewana jest największa frekwencja. Po dwóch wyścigach, w tej pierwszej prowadzi Marcin Sikora, ze sporą przewagą nad zrównanymi punktami; Sławomirem Maszczakiem i Cezarym Chrotobem. W „dużych” Rookie Adam Marciniak ma tylko cztery oczka przewagi nad Jarosławem Chomiczem, a za ich plecami także jest ciasno. Warto przy tym pamiętać, że zawodników klas amatorskich czeka w ten weekend tylko po jednym wyścigu. Do walki ustawią się także całkowici „amatorzy”, stawiający swoje pierwsze kroki na torze – startujący w klasie Pretendent.

Co prawda w tym roku nie zobaczymy na starcie pucharów markowych Suzuki, czy BMW, ale nowością ma być „Młodzieżowy Puchar Polski klasy 125ccm”. Zobaczymy, co wyjdzie z niego w praniu…

Harmonogram

Treningi wolne odbędą się w piątek, od 9 rano do 18-tej. Sobota to kwalifikacje oraz dwa wyścigi; połączonych klas Superbike i Superstock 1000 (15:15) i Supersport oraz Junior Superstock 600 (16:15). Niedziela, po porannych rozgrzewkach, wygląda następująco:

11:55 – wyścig Supersport/Junior Superstock 600

12:55 – wyścig Superbike/Superstock 1000

13:55 – wyścig pucharu 125ccm

14:35 – wyścig Rookie 600

15:25 – wyścig Rookie 1000

16:15 – wyścig Pretendent