Paweł Szkopek, Patryk Pazera i Radek Brandebura wywalczyli kolejne w tym sezonie podia podczas wymagającej, czwartej rundy motocyklowych mistrzostw Polski na torze w Poznaniu.

Informacja Prasowa

Broniący tytułu w klasie Superbike, Szkopek zdominował sobotnie kwalifikacje, sięgając po kolejne pole position i dodatkowe punkty do klasyfikacji generalnej. Niestety, kilka godzin później Paweł zaliczył wywrotkę, w ekstremalnie trudnych warunkach jadąc na prowadzeniu pierwszego wyścigu weekendu. Dzień później reprezentant ekipy Pazera Racing stoczył piękny pojedynek o zwycięstwo, tym razem już na suchym torze, sięgając ostatecznie po cenne, drugie miejsce i piąte w tym roku podium.

„Po sobotniej wywrotce moi mechanicy nie zmrużyli oka i przez całą noc, do ostatnich minut przed drugim wyścigiem, odbudowywali mój motocykl - powiedział Paweł Szkopek, startujący Yamahą R1. – Bardzo dziękuję za to całemu zespołowi Pazera Racing. W niedzielę miałem jednak mały problem z hamulcami, przez który wyjechałem szeroko w pierwszym zakręcie ostatniego kółka i straciłem prowadzenie. Walka o zwycięstwo z moim bratem była bardzo zacięta, ale nie chciałem stawiać wszystkiego na jedną kartę i przesadnie ryzykować, dlatego jestem zadowolony z drugiego miejsca. Przed nami jeszcze cztery wyścigi podczas których wszystko może się zdarzyć, dlatego wierzę, że znów sięgniemy po tytuł.”

Mimo problemów z układem szybkiej zmiany biegów, tzw. quickshifterem, dobre tempo w obu wyścigach klasy Superstock 600 pokazał z kolei Patryk Pazera, w sobotę finiszując na czwartej, a w niedzielę na trzeciej pozycji, sięgając po szóste podium w tym roku.

„Oba wyścigi były bardzo zacięte i wymagające - powiedział dosiadający Yamahy R6 21-latek. – Niestety miałem problem z quickshifterem, przez co sporo traciłem podczas każdego hamowania, ale mimo wszystko miałem bardzo dobre tempo i wygrałem pojedynki w swojej grupie, a to dobra prognoza przed ostatnimi rundami.”

Na pudle stanął także Radek Brandebura, który niedzielny wyścig Pucharu Polski Rookie 1000 ukończył na trzecim miejscu. W sobotę łodzianin zaryzykował i na przesychający tor założył opony typu „slick”, po starcie wypracowując sobie sporą przewagę. Niestety, po najechaniu na mokrą plamę przewrócił się i mocno uszkodził motocykl. Pokazał jednak determinację, wracając do walki ze świetnym tempem i finiszując na siódmym miejscu.

„Cały zespół wykonał w ten weekend kosmiczną pracę, w sobotę do późnej nocy odbudowując mój motocykl – powiedział Radek Brandebura. – Pokazaliśmy w sobotę świetne tempo w bardzo trudnych warunkach i choć nie udało się przełożyć go na zwycięstwo, to jednak jestem zadowolony z trzeciego miejsca w niedzielnym wyścigu, w którym także byłem bardzo szybki.”

Kolejna, przedostatnia runda mistrzostw Polski odbędzie się na przełomie sierpnia i września na torze Red Bull Ring w Austrii.