Fantastyczny występ  na Torze Poznań startujących w barwach Speed Day załogantów Azkarry, Tomka Smeli i Rafała Dzikiego-Seredy!

informacja prasowa

Piąta, przedostatnia runda WMMP rozegrała się w dniach 20-21. sierpnia. W ten weekend zawodnicy startowali dwukrotnie, w sobotę i niedzielę.

W czasie ostatniego wyścigowego weekend sezonu rozgrywanego na polskiej ziemi (20-21.08) zawodnicy startowali dwukrotnie, w sobotę i niedzielę.

08-Forza-Azkarra

Smelka, mimo opuszczenia dwóch rund lider klasyfikacji generalnej Rookie 600, od początku sezonu finiszujący zawsze na podium, spytany o plan na weekend odpowiedział: “Miałem 13 punktów przewagi w tabeli, więc plan był by zdobyć ich jak najwięcej, nie skraszować się, niekoniecznie wygrywać, ale raczej pojechać równo dwa razy.“

W sobotnich kwalifikacjach Smelka jadąc Suzuki GSX-600 K4 zrobił trzeci czas, za Marcinem Schefflerem i Rafałem Ochockim. Miał dobry start, w pierwszym winklu był już na czele wyścigu, a zaraz za nim ulubiony rywal Marino Mariusz Juszczak. Jechali jakiś czas razem, potem na trzecim kółku jadący Yamahą R6 Schefler wyprzedził Smelkę na prostej i wyszedł na prowadzenie. “Nie mogłem go dogonić, wiedziałem, że mam przewagę nad Marcinem Rzenną, który był trzeci, i wolałem spokojnie dojechać. Wystarczyło ukończyć na drugiej pozycji, by odskoczyć w generalce Marcinowi“. Sobotni wyścig Smelki na YT.

46-Smelka-zwyciezca-sezonu-Rookie600

Rufi, który startuje w Rookie 1000 na BMW S1000RR, pojechał z poważnym urazem, którego nabawił się zaledwie trzy dni wcześniej. “Kontuzja w znacznym stopniu ograniczała mobilność na motocyklu. Miałem “się oszczędzać“, więc w czwartek i piątek na treningach zrobiłem po jednej sesji zaledwie. Sobota zaczęła się od kwalifek, zrobiłem jedno mierzone kółko (1:38,191), ale wystarczyło na trzecie miejsce na polu startowym. Jedyne o co się martwiłem w wyścigu, to czy kondycyjnie dam radę ukończyć, zwłaszcza że gorąca i parna pogoda mocno pogłębiała skutki kontuzji. Miałem kiepski start, spadłem o trzy pozycje i starałem się je odzyskać. Do piątego kółka, czyli połowy wyścigu, jakoś jeszcze mi się jechało, potem była to walka z samym sobą.“

Rufi dojechał na czwartym miejscu, wyczerpany, ale bardzo zadowolony z wyścigu. Sobotni wyścig Rufiego.

32-Rufi-i-Smelka-fot-Pacyfka

“Czasem słońce, czasem deszcz“

Po upalnej i dusznej sobocie przyszła deszczowa niedziela, a temperatura spadła do 13 stopni.

Już w sobotę było wiadomo, że nazajutrz będzie mokry wyścig. “Marcin Scheffler nie jechał, miał problem z ręką, i jedynie Kuba z Bimoto, który na treningu jechał bez kostki, był w stanie dotrzymać mi kroku. Po mokrej rozgrzewce wiedziałem, że mam przewagę nad pozostałymi rywalami, więc jechałem spokojnie, dwa-cztery, dwa-pięć“. Po starcie z trzeciej pozycji nasz zawodnik wyszedł od razu na prowadzenie i przez dłuższy czas jechał pierwszy. “Kuba mnie wyprzedził, a trzy zakręty później się wywrócił.“

Na ostatnim kółku Smelka miał 45 sekund(!) przewagi nad jadącym na drugiej pozycji rywalem. “Trochę się pogubiłem, bo dublowałem innych zawodników, niektórych dwa razy. Ale wiedziałem, że mam dużą przewagę i że zwycięstwo w wyścigu oznacza też wygranie w klasyfikacji generalnej. To uczucie, kiedy wjeżdżam na prostą i widzę flagę w szachownicę, było naprawdę fajne. :-)“

“Gdyby nie pomoc wielu ludzi, to by się tak nie stało. Złożyło się na to wiele czynników. Sam był tego nie osiągnął. “

42-Smelka-w-deszczu-fot-Escargo-Foto

Po niedzielnym wyścigu startujący z numerem 46 Smelka do uzbieranych już stu punktów dodał 46 kolejnych, powiększając swoją przewagę do 50 punktów, na 29 możliwych jeszcze do zdobycia w tym sezonie.

“Moim zdaniem to sprawiedliwe, że na sześć rozegranych na Poznaniu wyścigów jeden był mokry. Te deszczówki Bridgestone’a są rewelacyjne.“

Niedzielny wyścig Smelki:

Co dalej? “W przyszłym roku Superstock 600“- odpowiada 22-letni zdobywca Pucharu Polski Rookie 600 2016, który marzy o startach w Pucharze R6.

Niedzielny kierowca: “Jak wstałem i zobaczyłem, że pada, to już mi się humor poprawił“ – wspomina niedzielny poranek Rufi. “Po pierwsze, bo lubię jeździć w deszczu, po drugie, jazda w takich warunkach nie jest tak męcząca fizycznie, co trochę zniwelowało skutki kontuzji i zmęczenia sobotnim wyścigiem. Wszystko poszło po mojej myśli. Miałem szybkie tempo w treningu. W wyścigu startowałem z piątej pozycji, ale już w pierwszym zakręcie byłem drugi. Jechałem bez ciśnienia za moim rywalem, spokojnie patrząc gdzie go mogę wyprzedzić, ale on sam wypadł z toru, przez co znalazłem się na prowadzeniu.“

Nie była to jedyna gleba w tym wyścigu. Jak przyznawali bardzo doświadczeni zawodnicy klas mistrzowskich, tor był wyjątkowo śliski, bo mokry po długim okresie suchej pogody.

35-Rufi-fot-Pacyfka

Na czwartym okrążeniu Rufi miał już ponad dwadzieścia sekund przewagi. “Wpadłem w swój rytm, jadąc większość kółek na dwa-zero, a to i tak było na luzie, można było 2-3 sek szybciej, ale nie było takiej potrzeby. Na ostatnim okrążeniu to machałem do kibiców głównie. :-)“ W tym czasie przyjaciele podający tablicę odchodzili od zmysłów ze strachu, bo mimo sygnalizowali swojemu zawodnikowi jaką ma przewagę, on ani odrobinę nie zwolnił. “Widziałem tablicę, ale dobrze mi się jechało“, powiedział później. Na ostatnim okrążeniu miał 51 sekund przewagi.

“Twoje wyścigi niedzielne zawsze są lepsze od sobotnich. Jak to robisz że awarie czy błędy z pierwszego dnia świetnie poprawiasz w drugim?“ – “Bo ja się w niedzielę urodziłem :-)“ - odpowiada przeszczęśliwy Rufi.

69-Rufi-i-Jacek-Molik

Przed weekendem nasz zawodnik był na czwartym miejscu tabeli; wyniki z tych dwóch wyścigów spowodowały, że awansował na trzecie miejsce ze stratą zaledwie ośmiu punktów do lidera. Wszystko zatem rozstrzygnie ostatni wyścig, który rozegrany zostanie za miesiąc na Slovakiaringu. “Najfajniej by było, jakby spadł deszcz“, mówi Rufi, który jest twarzą opon deszczowych Bridgestone. “Trzeba potrenować i poznać tor. Jeździłem na Slovakiaringu jak dotąd tylko jeden dzień, właśnie w deszczu“.

Niedzielny wyścig Rufiego:

Wyścigi w klasach Rookie w tę niedzielę miały na celu upamiętnienie wybitnych zawodników i działaczy sportu motocyklowego: Jana Drogowskiego i Ryszarda Mankiewicza. Puchary memoriałowe trafiły zatem do rąk zwycięzców niedzielnych wyścigów, Smelki i Rufiego.

82-Rufi-Smelka-i-Sebek-Grausam

Smelka dziękuje: Centrum Motocyklowe Azkarra Szczecin, Speed Day, NCDC, patron medialny – MotoRmania, Legato Motocykle, Rev’it Polska, oraz wszystkim kibicom którzy wspierali i pomagali na torze, i tym którzy oglądali transmisję.

Rufi dziękuje: BMW Bońkowscy Szczecin, Speed Day, Bridgestone, Legato Motocykle, Aries Szczecin, MotoRmanii, załodze Azkarry, wszystkim kibicom. Szczególne podziękowania dla Marka.

Dziękujemy za zdjęcia: Escargo Foto, Teresa Cichacka, Monika Pacyfka Tichy