Drift stał się w ostatnich latach jedną z najbardziej popularnych dyscyplin motorsportu. Nic dziwnego, biorąc pod uwagę widowiskowość. Będąc więc na fali, pewien czas temu Nick Apex i Ernie Vigil nakręcili kilka klipów z driftem w roli głównej. Kolejny z czołówki amerykańskiego stuntu, Bill Dixon nie mógł być gorszy. Wziął więc nowiutką Yamahę R1, zamontował długi wahacz, akcesoryjną kierownicę i kilka innych gratów, do tego zaangażował kierowcę Nissana GTR i pilota śmigłowca, a cała ekipa udała się na kręty tor. Aha, na planie znalazła się też skąpo ubrana modelka. Chyba domyślacie się, jaki jest efekt?

Klip bonusowy ze śmigłowcem latającym tuż nad nitką toru też wygląda imponująco: