Co będzie szybsze, motocykl na wodzie, czy skuter wodny?

Chłopaki ze Stunt Freaks Team nie są normalni. Mają na koncie wiele dziwnych wyczynów z motocyklami, w tym przerobienie Gixxera 1000 na skuter śnieżny i wyjechanie nim na jezioro. Ostatnio „Księga Rekordów Guinnessa” zaproponowała im, aby ustanowili jakiś rekord. Może więc rekord prędkości motocykla śnieżnego na wodzie? Dobrze zgadujecie – takiej kategorii jeszcze nie ma. Chłopaki z SFT wzięli się za pierwsze próby.

Do tej pory na wodzie jeździli jedynie na pierwszym lub drugim biegu (już na nim startując z lądu). Nie chcieli zmieniać przełożeń, obawiając się, że na 3-ce silnik może już nie mieć siły. Woda i gąsienica stawiają ogromny opór.

Wyznacznikiem miał być skuter wodny Sea Doo Spark – przystępna, ale dość mocna maszyna. Mierząc smartfonem, skuter wykręcił 76,9 km/h. Nie brzmi szaleńczo, ale na wodzie to już duża prędkość (kto kiedyś pływał skuterem, ten wie). Pierwsza próba na Gixxerze odbyła się więc na drugim biegu. Smartfon zarejestrował 76,8 km/h! Motocykl przegrał o 0,1 km/h, ale kierowca mówi, że widział szansę na zmianę biegu. Czy się uda?

Cóż, nie udało się, motocykl stracił napęd. Wniosek chłopaków jest prosty: „Jeżeli płyniesz motocyklem śnieżnym po wodzie, nie zmieniaj biegów.” Jednak chłopaki mają wprawę w odbudowywaniu tego konkretnego Gixxera, a ktoś w komentarzach zasugerował, aby założyli quickshifter. Coś czujemy, że jeszcze zobaczymy próbę ustanowienia Rekordu Guinnessa.