Stunt to jeden z tych sportów, który wygląda niesamowicie spektakularnie. Niestety to samo dotyczy wypadków w stuncie… 

Jedna z bardziej spektakularnych gleb zdarzyła się ostatnio na naszym, polskim podwórku. Jeden ze stunterów trenował coaster, czyli jazdę w pionie, z wciśniętym sprzęgłem, poza punktem balansu motocykla. Miał to być coaster siedząc na zbiorniku, czyli High Chair Coaster. Trudny trick, bo po wysprzęgleniu reakcja motocykla na korektę hamulcem bywa dość brutalna. I właśnie to się wydarzyło…

Na szczęście i stunter, i osoby postronne wyszły z tego cało. Ucierpiał jedynie samochód BMW, uderzony przez sunący motocykl. To znaczy nie ucierpiał, bo przecież „nic się nie stało, nic nie ma”. Zresztą, zobaczcie sami ;)