Gwarantujemy wysokie emocje!

Gdy drony wyposażone w kamery znalazły się w zasięgu zwykłego człowieka, internet został zalany widowiskowymi filmami z powietrza. Wszystko nabierało nowego smaku i wymiaru: od filmów z wesela, przez zloty motoryzacyjne, a na kompilacjach najlepszych sztuczek z wszelkich sportów kończąc. Stało się to tak popularne, że aktualnie „byle jaki” film z drona nie robi żadnego wrażenia.

Ale nie w tym przypadku. Red Bull znowu zaprosił jednego z najlepszych pilotów sportowych dronów na świecie. Tom „Tomz” Panaiva latał już na centymetry od kręcącego powietrze flipy Tom Pagesa. Teraz „Tomz” ścigał fabrycznego zawodnika KTMa w motocrossie.

Camille Chapelière szaleńczo upala na torze crossowym pomiędzy drzewami, a dron śledzi go na centymetry. Niesamowite. Chcemy więcej filmów z serii „Follow me”.