Dotychczasowy lider generalki supercross kończy trzecią rundę ze złamaniem otwartym.

Jeden z najlepszych zawodników w swoim sporcie, Ken Roczen, w tym roku przesiadł się na Hondę. Współpraca szła bardzo dobrze i Niemiec na Japońskim motocyklu wygrał dwie pierwsze rundy sezonu. Niestety w trzeciej rundzie, odbywającej się w minioną sobotę, poszło mu trochę gorzej.

W trakcie Anaheim 2 warunki nie były idealne. Jak mówi komentator, podłoże przed wybiciem robiło się miękkie, a sama hopka pozostawała twarda. W efekcie najazdy na wybicia stawały się bardzo strome – Ken nadział się na jeden z takich najazdów na rytmicznej sekcji hopek. Stromy najazd wybił tył i Roczenowi już nie udało się opanować motocykla…

Pojawiają się głosy w środowisku, według których to był jeden z najbardziej wrednie wyglądających upadków w Supercrossie. Ken został natychmiast przetransportowany do szpitala. Honda oficjalnie potwierdziła złamanie otwarte kości lewego przedramienia. Do tego podobno dochodzi również zwichnięty łokieć. Nie ma jeszcze wieści, ile potrwa rehabilitacja i kiedy Ken wróci do wyścigów. Życzymy zdrowia!