Początkowo wszyscy zawodnicy traktują „dziadka” niepoważnie… 

Dean Wilson to nie byle kto. Jest fabrycznym zawodnikiem KTMa, ściga się w Supercrossie, a motocykle crossowe ogarnia małym palcem. Dean wpadł na pomysł, który jest starszy niż internet, ale przy dobrym wykonaniu nigdy się nie znudzi. Za pomocą wręcz hollywoodzkiego make-upu przebrał się za 80-letniego dziadka Earla i ze swoim „wnukiem”, 12-letnim Coltonem Hannay wybrali się na tor motocrossowy Fox Raceway.

Tak się składa, że na torze było sporo osób – od zwykłych amatorów, przez zawodników naprawdę wysokiej klasy z supercrossu oraz FMXu. Byli to Brian Deegan, Axell Hodges, Colt Nichols, czy DangerBoy Deegan. Dean zwyczajnie „trolluje” swoich kolegów po fachu. Skutecznie udaje 80-letniego Earla, interesuje się motocyklami, opowiada o swoim wnuku. Innych zawodników namawia też do przejechania wspólnie chociaż jednego okrążenia. Wszyscy są dla dziadka Earla mili, ale co nie jest zaskoczeniem, traktują go raczej niepoważnie…

„Nowe pokolenie jest zbyt miękkie, a dziadek Earl pokaże im, jak to się robiło kiedyś” – i to dopiero jest „prank”, który ogląda się z przyjemnością!