Lista kontuzji Chrisa jest długa, ale zawodnik wróci do siebie i do ścigania.

W miniony weekend, w czasie rundy Supercross w Seattle doszło do wyjątkowo wrednie wyglądającego wypadku. W sesji kwalifikacyjnej Chris Alldredge #58 zaliczył mocno nieudane wybicie do skoku, no i przy lądowaniu wyłapał glebę. Ta byłaby zupełnie niegroźna, ale tuż za nim jechał Shane McElrath #38. Shane nie miał zbyt dużo czasu na reakcję. Próbował hamować i odbić na poprzednim skoku, ale to się nie udało. Wylądował swoim przednim kołem dokładnie w plecach Chrisa.

Natychmiast wywieszono czerwoną flagę, a Chris Alldredge został zabrany do szpitala, raportując ból w dolnej części pleców. W samym szpitalu bolało go już wszystko.

Będąc w szpitalu, Chris wrzucił na swojego Instagrama film z wypadku. Napisał przy tym: „Chciałbym przeprosić Shane’a McElratha. Sorry, że przewróciłem się akurat w takim miejscu i nie zostawiłem Ci innego wyjścia. Mam nadzieję, że wszystko w porządku i gratuluję 5. miejsca w wyścigu.”

To jest dopiero dobry duch współzawodnictwa, prawda? Chris pozdrowił też innego zawodnika, Noaha McConahy, który również zaliczył wypadek i wylądował w tym samym szpitalu. Później dodał też raport na temat swoich kontuzji:

„Zostaję w szpitalu Harbor View na kilka dni. Częściowo zapadnięte płuco, trochę powietrza wewnątrz klatki piersiowej, uszkodzenia wątroby 1. stopnia oraz lekko krwawiące nadnercza. Pęknięte 10. żebro, pęknięta miednica oraz pęknięte kręgi L1, L2, L3, L4 w odcinku lędźwiowym. Dzięki za wszystkie życzenia, ale pamiętajcie, aby wysyłać je też Noahowi McConahy.”

Lista kontuzji jest dość spora, ale po takim wypadku i tak cieszymy się, że Chris wróci do zdrowia i wyścigów. Szybkiej rehabilitacji!