„To było jedno z najbardziej przerażających doświadczeń w moim życiu… Byłem do góry kołami i nie wiedziałem, czy lądowanie będzie metr wyżej, czy metr niżej.”

Jak na sportowca ekstremalnego, Travis Pastrana jest już dość stary, ma 34 lata. W swojej sportowej karierze osiągnął tak wiele, że zamiast o tym pisać, zdecydowanie łatwiej będzie przekierować was na wikipedię. W ramach inauguracji nowej trasy pokazowej Nitro Circus, Travis postanowił dodać do swojego CV coś nowego: skok pomiędzy dwoma barkami pływającymi po Tamizie w Londynie. Skok miał mieć jakieś 23 metry długości, więc w sumie nic specjalnego, prawda? A jednak musi być powód, dla którego złoty medalista X Games, Adam Jones powiedział: „Ja bym nigdy tego nie zrobił. Nie, dziękuję. Szalony jesteś?”

Cały problem skoku polega na tym, że rampy ustawione są na dwóch różnych barkach, a barki unoszą się na niezbyt stojącej wodzie. Wprawdzie barki były spięte liną, ale i tak się poruszały. To oznaczało, że kąt oraz względna wysokość wyskoku zmieniały się nieustannie, tak samo jak w przypadku lądowania. Krótki rozbieg i krótkie hamownie to przy tym pryszcz. Na szczęście Travis ma radę na takie sytuacje: „Robiąc coś takiego postanowiłem, że lepiej się nad tym nie zastanawiać. Jest tyle czynników poza moją kontrolą…” A w tle widowiskowo wyglądająca O2 Arena.

Po wszystkim Pastrana powiedział: „To było jedno z najbardziej przerażających doświadczeń w moim życiu… Byłem do góry kołami i nie wiedziałem, czy lądowanie będzie metr wyżej, czy metr niżej.”