Zastanawialiście się kiedyś, czy da się motocyklem wjechać na tor bobslejowy i skoczyć ze skoczni narciarskiej?

Robbie to wariat. Jest legendą FMXu, teraz już nie uczestniczy w zawodach, ale i tak ciągle przesuwa granice swoich możliwości. Przykładem niech będzie chociażby genialny film Air Craft i wszystkie inne jego wyczyny. Teraz Robbie połączył siły ze Skullcandy i w ramach promocji filmu On Any Sunday: The Next Chapter podjął się kolejnego wyczynu. Na supermociaku wjechał do Parku Olimpijskiego Utah w Park City. Najpierw zobaczcie, jak ten gość ogarnia slajdy w ciasnych, asfaltowych zakrętach. Poźniej Robbie wpada supermociakem na tor bobslejowy (saneczkowy?) i idzie dosłownie po bandzie. Wtedy przychodzi czas na zmianę kół na offroadowe i rekordowy, totalnie oszałamiający skok ze skoczni narciarskiej!

Robbie na wyjściu z progu miał 114 km/h, a przeleciał 114 metrów. Spadek w pionie wyniósł 56 metrów, co jest rekordem świata. Podziwiajcie!