Mimo, że jest na offroadowej emeryturze, to na trasie Romaniacs robił ciśnienie nawet zawodnikom z czołówki.

Romaniacs to jedna z najtrudniejszych impreza enduro na całym świecie, należy do światowej serii Hard Enduro. Odbyła się w ostatnich dniach w Rumunii, a organizatorzy przeszli samych siebie ustalając poziom trudności tras.

Jonny Walker twierdzi, że organizatorzy przesadzili. Wycofał się na starcie 3. dnia, po upadku 2. dnia. W zjeździe w sekcji Holy Rock nie było innego wyjścia, niż pozwolić motocyklowi spaść z dramatycznie wąskiego i stromego zjazdu, a następnie spaść za nim. Jonny mocno się tam poobijał, doznał kontuzji ręki. Zobaczcie sami:

Zwycięzcą Red Bull Romaniacs już po raz szósty został Graham Jarvis. Na podium dołączyli do niego Mario Roman oraz Paul Bolton. Pomimo, że jest na emeryturze, to w rajdzie udział wziął również Tadek Błażusiak!

Taddy jednak nie ścigał się z innymi zawodnikami, a „jedynie” wcielił się w rolę reportera. Błażusiak włączał się do akcji jadąc za zawodnikami, nagrywając ich pojedynki oraz walkę z terenem i samym sobą. Z pewnością robił też ciśnienie nawet zawodnikom ze ścisłej czołówki…

Zobaczcie kilka filmów z kamery na kasku Tadka. Jest na emeryturze, ale radzi sobie nie najgorzej, prawda?

Reportaż z pracy Tadka, w tym ujęcie jak idealnie poradził sobie z ogromnym i trudnym podjazdem:

Kolejny reportaż Tadka, kolejne ujęcia z akcji:

„Surowy” film z pościgu za Manuelem Lettenbichlerem (4. na mecie rajdu):