Zapowiada się, że będzie bardzo ciężko… Ale czy ktoś spodziewa się czegokolwiek innego?

Red Bull 111 Megawatt to dwudniowe zawody hard enduro na niesamowitym terenie Kopalni PGE. Wytyczona tam specjalna trasa to prawdziwy raj dla miłośników „brudnego sportu”. Polska impreza jest jedną z najtrudniejszych na świecie i wlicza się do światowej serii WESS – World Enduro Super Series. Edycja 2018 Red Bull 11 Megawatt odbędzie się już w najbliższy weekend 8-9 września!

Wszelkie informacje, harmonogram oraz mapę możecie znaleźć na MotoRmanii, a na specjalnej, facebookowej grupie Megawattowcy pojawiło się właśnie pierwsze wideo z trasy. Zerknijcie, jak wyglądało układanie wymagającej, technicznej sekcji endurocross:

Podczas wymagających przystanków World Enduro Super Series, niebezpieczeństwo jest chlebem powszednim. Są jednak rzeczy, które zawodnicy mogą zrobić, żeby mieć pewność, że zameldują się na mecie i takie, których powinni uniknąć, jeśli nie chcą zaprzepaścić szans na zwycięstwo. Poniżej znajdziecie porady najlepszych zawodników, aby osiągać wysokie wyniki w zawodach hard enduro – takich jak Red Bull 111 Megawatt.

1. Unikaj utopienia motocykla

Silniki spalinowe i woda to nie najlepsze połączenie. Jeżeli utopisz motocykl w rzece lub głębokiej kałuży to może być już koniec twojego wyścigu. Jesteś ugotowany… Jeżeli woda znajdzie drogę do silnika i dostanie się do cylindra, może się nie obyć bez remontu silnika. Jeżeli jeździsz dwusuwem i masz sporo szczęścia, może się okazać, że wystarczy wylać wodę i wymienić świecę, abyś mógł kontynuować jazdę. O dobrym wyniku możesz jednak zapomnieć.

Mario Román: „Lepiej unikaj głębokich wód, albo możesz utopić motocykl i stracić sporo czasu na wymianę świecy zapłonowej…”

2. Nie stawajcie sobie na drodze

Wypadki bolą. Jeżeli jednak zderzysz się z innym motocyklem, konsekwencje mogą być dużo poważniejsze. Twoje nogi, kolana, dłonie i ręce wystawione są na różne poważne kontuzje. To właśnie dlatego zawodnicy często krzyczą, kiedy mają wyprzedzać. Ten manewr, jak w większości sportów motorowych, jest zawsze niebezpieczny, więc jeżeli słyszysz nadciągający z tyłu motocykl i krzyki, lepiej staraj się jechać tak prosto, jak tylko to możliwe i pod żadnym pozorem nie zmieniał swojej linii przejazdu. Szybszy rywal znajdzie bezpieczną drogę, żeby cię minąć.

Nathan Watson: „Z 70 zawodnikami na starcie, musisz mieć pewność, że w nikogo nie uderzysz.”

3. Nie słuchaj opery przed wyścigiem

Każdy zawodnik chce być rozbudzony przed pojedynkiem enduro. Podczas gdy tenor Luciano Pavarottiego śpiewającego Nessun Dorma może przywołać łzy angielskim kibicom, jak we Włoszech w ’90, większość operowych utworów i muzyki klasycznej nie pobudza krążenia wystarczająco mocno na 5-godzinny wyścig motocyklowy. Lepiej posłuchaj jakiegoś rock’n’rolla, punku, thrasha, czy czegokolwiek z mocniejszym brzmieniem, co pobudzi cię przed staretm.

4. Pij dużo wody!

Twój motocykl potrzebuje dużo benzyny, ale ty też musisz zadbać, by tankować swój organizm zdrową, wysokokaloryczną żywnością. Nawadnianie się (bezalkoholowymi napojami!) jest również piekielnie ważne podczas długich wyścigów.

Paul Bolton: „Nie ślizgaj się po stołach przed wyścigiem. Może co najwyżej przed prologiem (śmiech).”

5. Unikaj kontuzji

Musisz być w jednym kawałku, żeby dojechać do mety. To może wydawać się oczywiste, ale jeżeli ściganie się w dobrych warunkach jest trudne, wyobraź sobie tylko, co będzie jeżeli dodasz do tego wczesną kontuzję. Kluczem jest unikanie niepotrzebnego ryzyka, bo każdy wypadek doda więcej i więcej bólu.

Paul Bolton: „Nie przytulaj się do drzew!”

Tekst o „5 radach hard enduro” pochodzi z redbull.com/pl.