Dziesiąty, finałowy etap Rajdu Dakar 2019 był krótki i szybki. Odcinek specjalny to tylko 112 km. Dla jednych to formalność, dla innych ostatnia szansa na poprawienie wyniku, ale dla każdego zawodnika to też ryzyko utraty całego wyniku – na Dakarze nigdy nie wiadomo.

Pablo Quintanilla miał nadzieję, że Dakar 2019 będzie jego Dakarem. Na starcie do finałowego odcinka tracił do prowadzącego zaledwie minutę, a liderem był Toby Price, który jechał cały rajd z bólem nadgarstka po złamaniu kości.

Quintanilla miał realną szansę, postawił wszystko na jedną kartę. Przełączył się w tryb full attack. Rzeczywiście wyszedł na prowadzenie. Jednak zaledwie kilka kilometrów po starcie przesadził na jednej z wydm. Zaliczył poważny upadek.

Jeżeli film nie odtwarza się w playerze, musicie go obejrzeć na fanpage’u Rajdu Dakar (klik).

Zauważyliście zawodnika KTM, który sprawdza, czy z Pablo wszystko w porządku? Takim zachowaniem fair-play pochwalił się Toby Price, brawo! Toby finalnie zwyciężył Rajd.

Quintanilla w swoim wypadku złamał kostkę i zniszczył motocykl. Ale pozbierał się i dojechał do mety. Stracił jednak 20 minut, a to zniweczyło nie tylko szanse na zwycięstwo, ale także na podium. Pablo Quintanilla zakończył Dakar jako czwarty.

Jak zauważa ktoś w komentarzach: „Stracił 20 minut? Każdy normalny człowiek straciłby cały rajd przez ten wypadek! On stracił 20 minut?! To jest nadzwyczajne!”

Za swojego ducha walki Pablo zdecydowanie zasłużył na szacunek. Tak samo jak Price za fair-play.

Podobnym zachowaniem fair-play pochwalił się Sam Sunderland na 5. etapie. Brytyjczyk na KTMie zauważył poważny wypadek swojego dakarowego rywala. Paulo Goncalves na Hondzie złamał prawą rękę i musiał wycofać się z rajdu. Sam został chwilę z Paulo:

„Goncalves miał pecha, zatrzymałem się z nim. Spędziłem z nim sporo czasu, może 10 minut, nie jestem pewien.

Gdy wróciłem na trasę, jechałem już ze wszystkimi zawodnikami w kurzu. Nie miałem odnośnika ile czasu tracę, więc byłem przekonany, że mój rajd już jest na równi pochyłej.”

Rzeczywiście Sunderland finiszował na dalekim, 14. miejscu. Organizatorzy jednak docenili odpowiednie zachowanie i ucięli 10 minut z czasu Sama. To oznaczało zwycięstwo na 5 etapie. Sunderland zakończył rajd na 3. lokacie.