Piąta runda MotoGP odbędzie się w ten weekend na znanym z wyścigów długodystansowych torze Le Mans we Francji. Kto poradzi sobie najlepiej na nowej nawierzchni?

Książkowy przykład toru typu „stop & go”, Le Mans otrzymało kilka miesięcy temu zupełnie nowy asfalt, który zawodnicy mieli okazję przetestować przed Grand Prix Hiszpanii w Jerez. Nie wszyscy wyjechali wówczas z garaży z uwagi na kapryśną pogodę, jak chociażby duet Repsol Hondy, dlatego wiele wskazuje na to, że czeka nas w ten weekend podróż w nieznane.

Jedno jest pewne; w ostatnich latach Le Mans zawsze wyrównywało szanse, a wygrywali tutaj zarówno zawodnicy Hondy, jak i Yamahy. Co więcej, świetnie radziło tu sobie także Ducati, dlatego w niedzielę może nie brakować niespodzianek. Tym bardziej, że weekend rozpoczął się deszczowo. Czwartkowy dzień prasowy przywitał zawodników ulewą, w piątek rano podczas pierwszego treningu wciąż było mokro, w sobotę ma być pochmurno, a w niedzielę już słonecznie.

Czego więc się spodziewać? Z jednej strony Yamaha musi odbić sobie za problemy z Jerez i jeśli tylko dopasuje się do dostępnych we Francji opon, będzie groźna. Tym bardziej, że Valentino Rossi wygrywał tutaj wielokrotnie, a swoje pierwsze zwycięstwo w MŚ, jeszcze w klasie 125, wywalczył tutaj Maverick Vinales. Hiszpan lubi tory typu stop & go i ostre hamowania, więc będzie z pewnością szybki.

Obaj będą jednak musieli pokonać duet Repsol Hondy, który także w przeszłości radził sobie we Francji świetnie. Charakterystyka toru idealnie sprzyja lubiącej ostre hamowania Hondzie, dlatego niespodziankę sprawić mogą także Crutchlow czy Miller.

Bacznie obserwować trzeba również Ducati, które też bardzo lubi ostre hamowania. To także najmocniejsza strona Andrei Dovizioso, który w ostatnich latach często odwiedzał tutaj podium. Co więcej, wiele razy w Le Manas wygrywał także Jorge Lorenzo, który niby jeździ płynnie, ale bardzo lubi ten tor. Czy uskrzydlony podium w Jerez, Hiszpan we Francji znów będzie w czołówce? Ducati ma za sobą udane testy w Mugello, które również mogą pomóc.

Czarny koń weekendu? Uważajcie na debiutanta, Johanna Zarco, który przed startem przed własną publicznością przedłużył kontrakt z ekipą Tech 3 na kolejny sezon. Dwukrotny mistrz świata Moto2 z pewnością będzie groźny.

No to zaczynamy. Wyścig MotoGP w niedzielę o godzinie 14:00.