Co prawda Johann Zarco był najszybszy podczas trzeciego i ostatniego dnia testów MotoGP w Katarze, ale sobotnie wyniki są wyjątkowo mylące. Dlaczego?

Tempo Zarco na jednym kółku było imponujące, a czas 1:54.0 tylko o jedną dziesiątą sekundy wolniejszy od absolutnego rekordu, jaki Jorge Lorenzo wykręcił w Katarze na kwalifikacyjnych oponach Michelin w 2008 roku.

Wysoko byli także wczoraj inni zawodnicy Yamahy. Valentino Rossi uzyskał drugi czas, tracąc do Francuza ćwierć sekundy, a Maverick Vinales był piąty, cztery dziesiąte za Zarco, tuż za Andreą Dovizioso i Calem Crutchlowem oraz minimalnie przed Markiem Marquezem.

Czy to oznacza, że Yamaha rozwiązała swoje problemy i wróciła do gry o zwycięstwa, przynajmniej w Katarze? Niestety, wygląda na to, że nie. Dlaczego?

Zarco zakończył dzień symulacją wyścigu liczącą 17 okrążeń. Przejechał ją tempem średnich 1:56. Minimalnie szybsze tempo wyścigowe na swoim liczącym 19 kółek przejeździe miał Jack Miller, który wczoraj był w tabeli czasów dopiero dziesiąty.

motogpkatar_8

Wilczy bilet – fabryczne GP18, ale i ostatni sezon w Pramacu. Danilo Petrucci musi się w tym roku wykazać. Jest szybki, ale czy wytrzyma ciśnienie?

Znacznie szybciej pojechali na długich przejazdach inni, którzy utrzymywali się w tempie 1:55. 15 kółek w tempie średnich 1:55 przejechał Alex Rins. 22 okrążenia równie szybko pokonał Danilo Petrucci. Zarco podczas wyścigu straciłby więc do nich przynajmniej kilkanaście sekund, finiszując daleko za podium.

Wielu zawodników z czołówki przejechało wczoraj krótsze, liczące ok. 10 okrążeń, symulacje, także utrzymując się w tempie średnich, a nawet niskich 1:55, wśród nich Rossi, Dovizioso czy Crutchlow. Niestety swój przejazd „Doktor” musiał przerwać przedwcześnie, z powodu zbyt mocnego zużycia opon. Włoch wydaje się wystarczająco szybki, aby powalczyć w Katarze o czołowe pozycje, ale tylko pod warunkiem rozwiązania problemów ze zużyciem ogumienia, ale te trapią przecież Yamahę już od wielu miesięcy.

Długiego przejazdu w ogóle nie zaliczył w sobotę Maverick Vinales, który po wszystkim przyznał, że znów razem z zespołem mocno się pogubił. Zwycięzca Grand Prix Kataru wyjeżdżał na tor na krótkie serie 3-4 kółek i dopiero pod koniec dnia zaczął kręcić czasy w przedziale 1:55-1:54. Póki co Hiszpan wydaje się dość mocno odstawać od liderów.

Nieco lepsze tempo na krótkich przejazdach miał Lorenzo, który znów był całkiem szybki w połowie dnia, przy najlepszej przyczepności. Kiedy jednak pod koniec sesji, tak jak inni, wyjechał na dłuższy przejazd, zrobił tylko siedem kółek z tempem średnich 1:56. Gdyby utrzymał je na dłuższym dystansie, co najwyżej mógłby walczyć z Zarco.

Marquez jest gotowy do obrony tytułu. Czy ktoś go powstrzyma?

Marquez jest gotowy do obrony tytułu. Czy ktoś go powstrzyma?

Tylko krótkie przejazdy zaliczył także Dani Pedrosa, który przyznał, że spowolniła go poobijana w dwóch czwartkowych wypadkach ręka. Hiszpan wykręcił jednak sporo 55-tek, a to dobry znak, szczególnie biorąc pod uwagę fakt, że Losail nigdy nie było mocnym torem Hondy.

Dziesięć kółek w przedziale średnich 1:55 pokonał z kolei Marc Marquez, który ma za sobą pracowity dzień i łącznie aż 75 okrążeń, najwięcej w całej stawce. Hiszpan wydaje się gotowy do walki o obronę tytułu, choć z pewnością pierwszy wyścig sezonu tradycyjnie nie będzie dla niego i Hondy łatwy.

Równie pewny siebie wydaje się aktualny wicemistrz, Andrea Dovizioso, który zakończył dzień liczącym 11 kółek przejazdem z tempem średnich 1:55, a po zejściu z motocykla był mocno zadowolony z przebiegu zimowych testów.

W sobotę na torze zabrakło najszybszego dzień wcześniej Andrei Iannone, którego zatrzymały w boksie problemy żołądkowe.

Sobotnie jazdy zakończyło pół godziny testów widoczności na mokrej nawierzchni. Zdania zawodników były na jej temat podzielone. Choć przyczepność asfaltu była dobra, niektórzy narzekali na piasek na torze. Dobra była także widoczność podczas jazdy w pojedynkę, ale część zawodników mówiła o problemach podczas jazdy w spreju wody wyrzucanej spod kół poprzedzającego motocykla. Organizatorzy wciąż nie podjęli więc decyzji, czy w przypadku deszczu Grand Prix Kataru odbędzie się bez przeszkód.

Oficjalne video-podsumowanie testów w Katarze:

Jedno jest pewne, sezon MotoGP rusza na torze Losail już za dwa tygodnie. Układ sił w stawce jest po zimowych testach zamazany jak nigdy, więc wydarzyć się może absolutnie wszystko!

Kto jest Waszym faworytem?

Wyniki testów w Katarze znajdziecie TUTAJ.