Zawodnicy MotoGP rozpoczną tegoroczną rywalizację o tytuł najszybszego motocyklisty świata już w ten weekend, od nocnego wyścigu o Grand Prix Kataru na torze Losail. Co czeka ich w najbliższych dniach?

Wyścigowa zima minęła z szybszym tempem niż to, jakie podczas przedsezonowych testów narzucił Maverick Vinales. To właśnie zawodnik Yamahy był górą podczas oficjalnych sesji w Walencji, Malezji, Australii i Katarze. Czy podobną formę utrzyma także podczas pierwszego wyścigu? Na torze Losail ma na to sporą szansę, chociaż podobnie jak podczas testów tutaj, mocne będzie zapewne także Ducati. Pod znakiem zapytania stoi z kolei forma obrońcy tytułu, Marca Marqueza, który był co prawda bardzo szybki podczas testów w Australii, ale w Katarze miał sporo problemów i w trakcie trzech dni zaliczył aż pięć wywrotek. Podobnie jak z Valentino Rossim, który nie miał najlepszego tempa podczas dwóch ostatnich testów.

Karty w Katarze może rozdawać nie tyle Vinales, co pogoda. Prognozy są bowiem mało optymistyczne, a szansa na deszcz spora. Jeśli faktycznie popada w niedzielę, możliwych jest kilka scenariuszy, ale ostateczna decyzja zależeć będzie od zawodników. Jeśli jednogłośnie zgodzą się startować w deszczu, wety Michelina czekają w gotowości. Jeśli nie, wyścig może zostać przesunięty na poniedziałek, albo nawet – choć to najmniej prawdopodobne – odbyć się przed zachodem słońca. Możliwe więc, że czeka nas nie lada zamieszanie. Oby jednak pogoda oszczędziła nam perturbacji z 2009 roku, kiedy wyścig MotoGP przesunięto o 24 godziny, na poniedziałkowy wieczór.

Weekend w Katarze tradycyjnie rozpocznie się już w czwartek. Wszystko z powodu wąskiego okienka pogodowego pomiędzy zachodem słońca, a nocnym spadkiem temperatury, który czyni jazdę niebezpieczną. Mimo wszystko wywrotek w często wilgotnym o późnej porze, drugim zakręcie, z pewnością nie zabraknie.

Cała stawka w padoku toru Losail spotkała się już w środę, kiedy odbyła się oficjalna konferencja prasowa, w której wzięło udział aż sześciu zawodników, Marquez, Rossi, Lorenzo, Vinales, Crutchlow i Iannone. Po długiej zimie pytań nie brakowało i nie brakuje nadal. Jak na Ducati poradzi sobie Lorenzo? Czy poprawiony zostanie rekord dziewięciu zwycięzców sprzed roku? Jak poradzą sobie debiutanci? Czy Valentino Rossi wróci na szczyt? Marquez obroni tytuł? Vinales zaskoczy faworytów? No i przede wszystkim, kto zostanie mistrzem świata? Pierwsze odpowiedzi poznamy już w niedzielę o dwudziestej, gdy wystartuje wyścig MotoGP.