Sąd Arbitrażowy MotoGP odrzucił apelację rywali Ducati. Spoiler zamontowany pod tylnym wahaczem, który oglądaliśmy na motocyklach Andrei Dovizioso, Danilo Petrucciego i Jacka Millera, jednak jest legalny. Możliwe, że to jednak nie koniec tej historii…

Przypomnijmy; Honda, Suzuki, Aprilia i KTM po Grand Prix Kataru złożyły protest na spoiler zastosowany przez Ducati. Przedstawiciele marki z Bolonii tłumaczyli, że ma on jedynie za zadanie kierować strumień powietrza na tylną oponę w taki sposób, aby ją chłodzić. Konkurenci dowodzili z kolei, że generuje on również docisk aerodynamiczny, a to jest niezgodne z przepisami. Sęk w tym, że te także nie są jednak do końca jednoznaczne, podobnie jak dodatkowe wskazówki, przekazane zespołom przez organizatorów przed Grand Prix Kataru.

Więcej na ten temat znajdziecie w felietonie TUTAJ.

Protest rywali został niemal natychmiast odrzucony przez organizatorów, ale zakończyło się to apelacją, którą przekazano do rozpatrzenia Sądowi Arbitrażowemu MotoGP. Jego przedstawiciele spotkali się w miniony weekend w Szwajcarii i podtrzymali decyzję sędziów. Protest został ponownie odrzucony.

Nie wyczerpuje to jednak możliwości rywali Ducati. Mają oni teraz pięć dni na odwołanie się od tej decyzji do Sądu Arbitrażowego ds. Sportu, CAS. MotoGP zna już podobnie sytuacje. W 2015 roku od decyzji FIM odwoływał się do CAS Valentino Rossi, który za karę po zderzeniu z Markiem Marquezem w Malezji musiał następnie startować w Walencji z końca stawki. CAS wstępnie odrzucił wniosek Rossiego, a ten ostatecznie wycofał swoją apelację przed ostateczną decyzją sędziów.

Póki co rywale nie skomentowali jeszcze decyzji Sądu Arbitrażowego MotoGP, ale wydaje się, że mają dwa wyjścia. Odwołać się do CAS i czekać lub po prostu skopiować rozwiązanie Ducati i zastosować je już w najbliższy weekend podczas Grand Prix Argentyny. Oczywiście jedno wyklucza drugie, więc więcej powinniśmy wiedzieć już w piątek.

W protest dość mocno zaangażował się nowy szef sportowy Aprilii, Massimo Rivola, który chce najwyraźniej zrobić na rywalach mocne pierwsze wrażenie. Czy nadal będzie równie zdeterminowany i skieruje sprawę do CAS? A może jednak Aprilia powinna skupić się na większych problemach niż małe skrzydło u konkurencji?

Tak czy inaczej cała sytuacja pokazała, że MotoGP ma poważny problem z aerodynamicznymi aspektami przepisów, za którymi organizatorzy zwyczajnie chyba nie nadążają. Każdy, kto zna się na aerodynamice podkreśla w końcu, że spoiler zastosowany przez Ducati bez wątpienia daje korzyści aerodynamiczne. Pytanie, jak duże?