Za chwilę miniemy półmetek sezonu 2017, dlatego warto rzucić okiem na to, co dzieje się za kulisami jeśli chodzi o rynek transferowy.

U kosmitów nic się nie zmieni, a fabryczne składy Repsol Honda, Movistar Yamaha, Ducati i Red Bull KTM pozostaną bez zmian. U Suzuki i Aprilii może jednak dojść do nie lada tąpnięcia.

Szefostwo marki z Hamamatsu nie jest zadowolone z postawy Andrei Iannone. Włochowi nie tylko brakuje tempa, ale i motywacji, co pokazał tydzień temu jadąc w kratkę w Barcelonie i finiszując bez punktów, tuż przed startującym jako zastępca Sylvainem Guintolim.

Japończycy podobno z chęcią pozbyliby się Maniaca Joe, który kompletnie nie może dogadać się z przodem GSX-RR – podobnie jak rok temu Aleix Espargaro. Zęby na Włocha ostrzy sobie właśnie Aprilia, która jest zawiedziona wynikami Sama Lowesa. W obronie Brytyjczyka stanął jednak sam Espargaro, który uważa, że skreślanie byłego mistrza świata Supersportów jest zdecydowanie przedwczesne. Nie zmienia to faktu, że w tych dwóch zespołach może już wkrótce dojść do przetasowań.

W Barcelonie ekipa Marc VDS oficjalnie potwierdziła, że w przyszłym roku w Moto2 dołączy do niej obecny lider Moto3, Joan Mir, który naturalnie zastąpi jednego z obecnych zawodników. Wszystko wskazuje na to, że szansę awansu do MotoGP dostanie lider Moto2, Franco Morbidelli. Jeszcze do niedawna wydawało się, że Włoch zastąpiłby tam rozczarowującego już drugi sezon z rzędu Tito Rabata (plotki wiążą go z serią World Superbike), ale okazuje się, że pod znakiem zapytania stoi także przyszłość Jacka Millera. Podobno Honda nie pali się do przedłużenia umowy z Australijczykiem, który rozmawiał już nawet z zespołem Pramac Ducati, gdzie miejsce może zwolnić Scott Redding.

Inny Brytyjczyk, Cal Crutchlow, jest podobno z kolei bliski przedłużenia umowy na starty w zespole LCR Honda i to na fabrycznym kontrakcie, którym obecnie dysponuje (ulokowany w Marc VDS) Miller. Swoje kontrakty z teamem Monster Yamaha Tech 3 przedłużyli z kolei już dwaj czołowi debiutanci, Johann Zarco i Jonas Folger.

Nie jest tajemnicą, że aspiracje związane z awansem do MotoGP ma kilku zawodników z World Superbike, jak Chaz Davies czy Michael van der Mark i choć jest na to cień szansy, np. jeśli Pramac postanowi rozstać się z Reddingiem, to jednak póki co wydaje się to mało prawdopodobne. Wygląda jednak na to, że do MotoGP z Moto2 awansować może Taakaki Nakagami, na co od dłuższego czasu liczy Honda. Czy Japończyk trafi do jednego z satelickich teamów HRC?

Niewiadomych nie brakuje, a przed nami najgorętszy okres jeśli chodzi o transferowe przepychanki. Gdy wyścigowa karuzela w połowie sierpnia wyląduje w czeskim Brnie, wiele powinno już być jasne, a póki co czekamy i plotkujemy…

A jak Wy oceniacie tegoroczną postawę takich zawodników, jak Iannone, Lowes czy Redding? Zasługują na przedłużenie kontraktów czy jednak czas na zmianę?