Fabryczna ekipa Yamahy w MotoGP od przyszłego roku zmieni barwy i głównego sponsora. Po zakończeniu pięcioletniej współpracy z hiszpańską telewizją Movistar, zespół dla którego jeżdżą Valentino Rossi i Maverick Vinales połączy siły z producentem napojów Monster Energy.

Choć po raz pierwszy usłyszeliśmy i pisaliśmy o takich planach już podczas ubiegłorocznego Grand Prix Czech w Brnie, dopiero teraz nieoficjalne informacje stały się faktem. Monster już od pewnego czasu chciał zacieśnić swoją współpracę z fabryczną ekipą Yamahy, której jest jednym z głównych, ale nie tytularnych sponsorów. Amerykański gigant wspiera także Rossiego i Vinalesa na mocy osobistych kontraktów. Teraz, kiedy umowa Yamahy z Movistarem dobiegła końca, a sponsorowana przez Monstera ekipa Tech 3 przechodzi pod skrzydła KTM-a i Red Bulla, wszystko idealnie złożyło się w jedną całość.

Pytanie, czy motocykle Rossiego i Vinalesa będą od przyszłego roku wyglądały tak samo jak te z Tech 3 obecnie czy jednak pozostaną na nich charakterystyczne dla Yamahy, niebieskie barwy? Tak właśnie wygląda to w przypadku współpracy obu marek w innych seriach, a ta jest intensywna m.in. w off-roadzie czy wyścigach w USA.

Teraz, kiedy Yamaha ma już zapewnione wsparcie finansowe na kilka kolejnych sezonów (długość nowej umowy z Monsterem poznamy pewnie w Brnie) oraz skład (Rossi i Vinales zostają w zespole na dwa kolejne lata), czas skupić się na motocyklu. M1-ka nie wygrała wyścigu MotoGP od ponad roku, ale na najbliższą rundę inżynierowie z Japonii mają przysłać do Czech nieco nowych części. Wydaje się, że losy tegorocznego tytułu w swoich rękach ma już Marc Marquez, ale mamy nadzieję, że Rossi i Vinales jeszcze nie raz zajdą mu w tym roku za skórę i powalczą o wygraną…