Już dziś rusza druga runda MotoGP 2019, tym razem na torze w Argentynie. Z tej okazji przypomnijmy sobie, co oznacza skupienie i poświęcenie.

W sezonie 2018 w czasie GP San Marino, Marc Marquez zaliczył wypadek w sesji Q2. Do końca kwalifikacji zostało 6 minut, a Marc wiedział, że to kluczowy moment, aby uzyskać dobrą pozycję startową.

Na swój motocykl tylko rzucił okiem – gruz. Biegiem więc rzucił się w stronę boksów. Nie było łatwo, bo boksy były po drugiej stronie nitki, więc trzeba było wybrać trasę na około. Kierowca skutera okazał się pomocny, sprawnie przetransportował Marca do jego garażu: „Gość na skuterze nieźle grzał, czasem trochę bałem się, że się przewrócimy, ale zrobił świetną robotę.” Usłyszeć takie słowa od samego Marqueza to miód na uszy.

Wypadek miał miejsce w zakręcie 15, a Marc wylądował po wewnętrznej stronie toru. Niby nie jest daleko, ale boksy są po zewnętrznej...

Wypadek miał miejsce w zakręcie 15, a Marc wylądował po wewnętrznej stronie toru. Niby nie jest daleko, ale boksy są po zewnętrznej

Sprawdźcie, jak zmieścić się w czasie 2 minut i 19 sekund pomiędzy glebą na jednym motocyklu w zakręcie nr 15 i wyjazdem z boksów na drugim. Efekt? Czas sprzed gleby zapewnił mu 5, pozycję startową. Marc nie poprawił już czasu – mimo, że w biegu udało mu się naprawić wizjer, to i tak coś wpadło mu do oka.

Jeżeli Dorna znowu zablokuje odtwarzanie na stronach, nagranie obejrzycie na FB.