Pierwszy w tym roku dzień testów MotoGP na torze Sepang upłynął po znakiem intensywnej pracy zespołów i zawodników mimo kapryśnej pogody. Najszybszy był w niedzielę w Malezji Dani Pedrosa.

Petrucci zadowolony

Petrucci i GP18 na kole

Hiszpan oraz jego zespołowy kolega z ekipy Repsol Honda, obrońca tytułu Marc Marquez, otrzymali od HRC dwa nowe silniki, które mają poprawić moment obrotowy i płynniej oddawać moc. Choć Marquez zanotował dziś siódmy czas i stracił do Pedrosy aż osiem dziesiątych sekundy, to jednak obaj byli zadowoleni z nowych części. Od jutra mają zacząć pracować nad ustawieniami, więc z pewnością jeszcze bardziej podkręcą tempo. Jeśli pozwoli na to pogoda, bo dziś dzień rozpoczął się deszczowo, a sucho było dopiero popołudniu.

Ducati zaskakuje

Dovi ze skrzydłami, ale tylko na kasku... zdjęcia zespoły

Dovi ze skrzydłami, ale tylko na kasku… zdjęcia zespoły

Cztery kolejne pozycje za plecami lidera zajęli zawodnicy Ducati. Najpierw fabryczny duet; Dovizioso, Lorenzo a następnie dosiadający nowego Desmosedici GP18 Danilo Petrucci i korzystający z ubiegłorocznej maszyny Jack Miller. Dovizioso, ubiegłoroczny wicemistrz i zwycięzca Grand Prix Malezji, zachwalał nieco lepsze zachowanie motocykla w ostatniej fazie wejścia w zakręt, czym był nawet nieco zaskoczony, ale dodał także, że ogólnie nowy motocykl nie przyniósł wielkich zmian. Lorenzo podkreślał z kolei, że maszyna lepiej skręca przy otwartym gazie. To właśnie podsterowność w zakrętach była do tej pory największym problemem Desmosedici, podczas gdy Lorenzo rok temu skarżył się także na stabilność na prostych, stąd ogromne skrzydła na jego motocyklu.

... za to Jorge znów "uskrzydlony"

… za to Jorge znów „uskrzydlony”

O ile Dovizioso i Lorenzo stracili dziś do Pedrosy tylko trzy dziesiąte sekundy, strata Petrucciego i Millera wynosiła już z kolei odpowiednio sześć i siedem dziesiątych. Włoch doskonale zdaje sobie sprawę, że musi w tym sezonie zaimponować w barwach Alma Pramac Racing jeszcze bardziej niż w poprzednim. W jego kontrakcie z Ducati znajduje się klauzula dająca szansę na awans do fabrycznej ekipy w sezonie 2019. Jeśli tak się jednak nie stanie, Petrucci będzie musiał pożegnać się z Desmosedici, bo w przyszłym roku jego miejsce w Pramacu zajmie najprawdopodobniej Pecco Bagnaia.

Trudno oceniać dziś tempo zawodników Ducati, bo w końcu w Malezji Dovizioso triumfował zarówno rok, jak i dwa lata temu, a i także Lorenzo stał tam w poprzedniem sezonie na podium dosiadając Desmosedici.

Rossi zadowolony

Rossi zadowolony

Rossi zadowolony

Z szóstym czasem pierwszy dzień zakończył Valentino Rossi, który był bardzo zadowolony z postępów, jakich dokonała Yamaha. Włoch chwalił nową/starą ramę, będącą nieco zmodyfikowaną wersją tej z sezonu 2016, a także nowy silnik, którzy zgodnie z zapowiedziami płynniej oddaje moc w niskim zakresie obrotów, a jednocześnie jest nieco mocniejszy. „Doktor” testował dzisiaj dwie wersje silnika, a także przednie zawieszenie z karbonowymi osłonkami lag.

Yamaha z ciekawymi skrzydełkami

Yamaha z ciekawymi skrzydełkami

Na elektronice skupiał się z kolei jego zespołowy kolega, Maverick Vinales, który także sprawiał wrażenie zadowolonego, ale wykręcił dopiero trzynasty czas, ze stratą 1,2 sekundy do Pedrosy. Nieco szybszy był od niego debiutant z Japonii, Takaaki Nakagami z ekipy LCR Honda. Hiszpan powiedział, że nie testował dzisiaj ram, ale w jego M1-ce także widać było modyfikacje po bokach ramy. Czy rozwiążą one ubiegłoroczne problemy Yamahy ze zbyt mocnym zużywaniem opon?

Fabryczne teamy pracowicie

Siódmy był w niedzielę Marc Marquez, ósmy korzystający z Yamahy w specyfikacji 2017 Johann Zarco z ekipy Monster Yamaha Tech 3, dziewiąty Cal Crutchlow, który testował dla Hondy trzy różne warianty elektroniki, a dziesiąty Pol Espargaro, który korzysta w Malezji z KTM-a w ubiegłorocznej specyfikacji, ale ze sporą ilością nowych części do sprawdzenia, głównie związanych z aerodynamiką.

motogptesty_087

Rins zostawił dziś w tyle Iannone

Tuż za nim znalazł się Alex Rins, testujący dla Suzuki nowy silnik, mający rozwiązać ubiegłoroczne problemy podopiecznych Davide Brivio.

Blisko półtorej sekundy do lidera stracił czternasty Aleix Espargaro, dla którego Aprilia przygotowała ramę o nieco innej sztywności, a także silnik, który ma generować więcej mocy, ale przy mniejszym spalaniu, które rok temu ograniczało ekipę z Noale.

Debiutanci spokojnie

Jak Tito poradzi sobie na Ducati?

Jak Tito poradzi sobie na Ducati?

Kolejne pozycje zajęli dosiadający w tym roku Ducati Tito Rabat, Andrea Iannone na Suzuki oraz Braldey Smith na drugim KTM-ie. Mniej niż dwie sekundy stracił do Pedrosy drugi najszybszy z debiutantów, mistrz Moto2 Franco Morbidelli, do którego w zespole Marc VDS dołączył wreszcie Thomas Luethi. Szwajcar z powodu kontuzji nie testował w listopadzie w Walencji i dopiero dziś oficjalnie zadebiutował na motocyklu MotoGP. Jego strata do lidera wyniosła jednak ponad cztery sekundy.

Luethi wreszcie dosiadł motocykla MotoGP

Luethi wreszcie dosiadł motocykla MotoGP

Za Morbidellim znaleźli się z kolei Alvaro Bautista, kierowca testowy Suzuki Sylvain Guintoli i nowy zawodnik Aprilii Scott Redding, który był nieznacznie szybszy niż Yonny Hernandez. Kolumbijczyk dosiada w Malezji motocykla Jonasa Folgera, ale w niedzielę stracił do lidera 2,6 sekundy. Czy to wystarczy aby zapewnić sobie angaż na pełen sezon w barwach Tech 3? Póki co wolniejsi z etatowych zawodników byli od Hernandeza tylko Karel Abraham, debiutant Xavier Simeon i zamykający etatową stawkę Luethi. Za nimi, na końcu stawki i ze stratą odpowiednio 5 i 6 sekund, znaleźli się kierowcy testowi, Michele Pirro z Ducat i Mika Kallio, który razem z KTM-em planuje w tym roku serię startów z dzikimi kartami.

Słońce czy deszcz?

Marquez wydaje się pewny siebie

Marquez wydaje się pewny siebie

Testy MotoGP w Malezji potrwają do wtorku. Dzisiaj poranek upłynął pod znakiem mokrego toru, a sucho było dopiero popołudniu, przez co trudno wyciągać zbyt daleko idące wnioski. Podobnie może być jutro i pojutrze bowiem prognozy na dwa kolejne dni także mówią o 60% szansie na deszcz. Czy zawodnikom uda się zrealizować w pełni programy testowe (wyjątkowo ważne z uwagi na zamrożenie specyfikacji silników od pierwszej rundy) i zakończyć testy symulacjami wyścigu?

Kolejne jazdy odbędą się w połowie lutego na debiutującym w kalendarzu torze Buriram w Tajlandii.

Niedzielne wyniki znajdziecie TUTAJ.