Grand Prix Hiszpanii na ulokowanym w sercu Andaluzji torze w Jerez de la Frontera to jedna z najpopularniejszych rund w kalendarzu MotoGP. Nic dziwnego. Kapitalny tor, świetny klimat i rewelacyjne wyścigi. Czy w niedzielę zobaczymy kolejny, który przejdzie do historii?

Po piątkowych treningach wszystko na to wskazuje. Po dwóch pierwszych sesjach aż piętnastu zawodników mieści się w jednej sekundzie. Jerez to co prawda krótki tor, ale mimo wszystko tak ściśnięta stawka może zapowiadać wyjątkowe emocje.

Dwa lata temu zmagania w Hiszpanii zdominował duet Yamahy. Rok temu zawodnicy Repsol Hondy, podczas gdy Rossi i Vinales mieli spore problemy z przednią oponą. Jak będzie tym razem? Sytuację do góry nogami wywrócić może nowy asfalt, który póki co zawodnicy chwalą praktycznie jednogłośnie.

Co ciekawe, na nowej nawierzchni zimą testowali niemal wszyscy, poza Yamahą i w piątek było to widać. Rossi zakończył dzień na dziewiątym miejscu. Vinales był dwunasty, choć nadzieję znów daje Johann Zarco z prywatnej ekipy Monster Yamaha Tech 3. Francuz, który wczoraj ogłosił przejście do Red Bull KTM-a na lata 2019-2020, dziś był trzeci, ustępując tylko Calowi Crutchlowi i Daniemu Pedrosie.

Jerez to wyjątkowe miejsce - foto Michelin

Jerez to wyjątkowe miejsce – foto Michelin

Pierwszą piątkę uzupełnili Andrea Iannone i Marc Marquez (który w drugiej sesji zaliczył niegroźny uślizg przodu), podczas gdy najszybszy rano lider generalki Andrea Dovizioso był szósty, tuż przed kolegą z Ducati, świętującym dziś urodziny Jorge Lorenzo. Dziesiątkę zamknęli Jack Miller, Rossi i Pol Espargaro, który rano zaimponował trzecim czasem. Hiszpan, podobnie jak Zarco, potwierdził przed weekendem nowy, dwuletni kontrakt z KTM-em.

Co prawda najwięcej zwycięstw, bo aż dziewięć, na swoim koncie ma w Jerez Valentino Rossi, ale w ostatnich latach najczęściej, sześć razy, triumfował tutaj Dani Pedrosa. Hiszpan jest wciąż osłabiony kontuzją nadgarstka z Argentyny, ale doskonale zdaje sobie sprawę, że musi pokazać się w najbliższych wyścigach z bardzo dobrej strony. Stawką jest nowy kontrakt z Repsol Hondą.

Nie tylko on walczy zresztą o posadę. Zawiedziony swoimi wynikami na Ducati, Lorenzo podobno składania się ku Suzuki, ale miejsca u boku Alexa Rinsa nie zamierza oddawać Andrea Iannone. Pod znakiem zapytania stoi także przyszłość takich zawodników jak Danilo Petrucci czy Bradley Smith, podczas gdy do drzwi MotoGP pukają Alex Marquez i Joan Mir z Moto2.

Najpierw jednak wszystkich ich czeka pojedynek w Jerez. Czy nas z kolei czeka powtórka dramatycznych finiszów sprzed lat? Jak wtedy, gdy w ostatnim zakręcie Rossi zderzył się z Sete Gibernau w 2005, a Marquez z Lorenzo w 2013 roku? Przekonamy się w niedzielę o 14:00.

***

Co jeszcze słychać w świecie MotoGP? Przed Grand Prix Hiszpanii posłuchajcie podcastu Mick o Moto, poświęconemu nie tylko podsumowaniu ostatniej rundy w USA, ale także właśnie zmaganiom w Jerez, a także Polakom startującym w FIM EWC, mistrzostwach Włoch i Alpe Adria: