Legenda MotoGP Valentino Rossi i mistrz Formuły 1 Lewis Hamilton spotkali się wczoraj na torze MotoGP w Walencji i zamienili swoimi wyścigowymi maszynami. Zobaczcie pełną galerię zdjęć z tego wydarzenia, którą podzielił się z nami Monster.

Takie eventy nie zdarzają się zbyt często. Co prawda Valentino Rossi ma już na swoim koncie starty w rajdach WRC czy udział w oficjalnych testach Formuły 1, ale nie miał jeszcze okazji dzielić toru z Lewisem Hamiltonem podczas takiej „zmiany miejsc”.

Włoch miał okazję wskoczyć za kierownicę bolidu Mercedesa z sezonu 2017, a następnie razem z Brytyjczykiem wyjechał na tor na M1-kach. Wygląda na to, że w trakcie dnia zorganizowanego przez Monster Energy obaj bawili się rewelacyjnie.

Dzisiaj „Doktor” jest już jednak w Abu Zabi, gdzie w sobotę weźmie udział w 12-godzinnym wyścigu GT za sterami samochodu Ferrari. Jego zmiennikami będą brat Luca Marini i przyjaciel Uccio Salucci, a jedynym z rywali m.in. Loris Capirossi.

Oto co miał do powiedzenia Valentino Rossi:

„Już wcześniej byłem wielkim fanem Lewisa, ale teraz jestem jeszcze większym. To był fantastyczny dzień, podczas którego spotkały się dwie najwyższe klasy sportów motorowych i pracowały razem. Możliwość przejechania się modelem W08 to dla mnie coś wyjątkowego. Wcześniej testowałem już samochód F1, ale od tego czasu wiele się zmieniło i jestem pod wrażeniem prowadzenia bolidu oraz pracy całego zespołu. To ułatwiło mi oswojenie się z samochodem.”

„Na początku największe wrażenie robi prędkość. Potrzeba czasu, aby przyzwyczaić się do przeciążenia, ale gdy złapałem rytm, mogłem przycisnąć. To była wielka przyjemność. Przez jeden dzień czułem się jak prawdziwy kierowca F1 i nie chciałem, aby ten dzień się kończył!”

„Wyjechałem też razem z Lewisem na tor na M1-kach. Razem z całym zespołem byliśmy dumni, mogąc dzielić z nim naszą pasję. Technicznie Walencja jest trudnym torem, a do tego wiało. W pewnym momencie myślałem, że Lewisowi będzie trudno, ale spisał się świetnie, a jego pozycja na motocyklu była bardzo dobra. Obaj świetnie się bawiliśmy, a Lewis nie chciał zejść z motocykla! Mam nadzieję, że przed nami więcej takich przygód.”