Dani Pedrosa sięgnął po swoje czwarte pole position w tym sezonie, uzyskując najlepszy czas w emocjonującej sesji kwalifikacyjnej przed jutrzejszym wyścigiem trzynastej rundy MotoGP, Grand Prix San Marino w Misano. Lider tabeli, Jorge Lorenzo, był jednak tylko o osiemnaście tysięcznych sekundy wolniejszy od swojego głównego rywala w walce o tytuł mistrza świata.

Weekend w San Marino jest póki co wyjątkowo nietypowy. Choć tor imienia Marco Simoncelliego znajduje się zaledwie kilkaset metrów od linii brzegowej i słynnych plaż Riwiery Rimini, wszystkie trzy treningi wolne upłynęły pod znakiem deszczowej aury. Wczoraj czołówka w ogóle nie wyjechała z garaży. Lider tabeli, Jorge Lorenzo, wolał oszczędzać silniki, podczas gdy inni zawodnicy podkreślali, że tor był zbyt mokry na opony typu slick, ale jednocześnie zbyt suchy na wety, przez co jazda kompletnie mijała się z celem.

Dziś rano, mimo mokrego toru, wszyscy wyjechali już z garaży podczas trzeciego treningu, ale wielu zawodników pierwsze kółka na slickach przejechało dopiero podczas godzinnej sesji kwalifikacyjnej. Ta upłynęła nie tylko na walce o dobre pola startowe, ale również na szukaniu odpowiednich ustawień na wyścig. Wszystko to dodało jednak tylko dramatyzmu rywalizacji o pole position, które ostatecznie o włos zgarnął zwycięzca dwóch ostatnich wyścigów, Dani Pedrosa.

Jorge Lorenzo był drugi i narzekał nieco na brak trakcji na wyjściach z zakrętów, ale niedzielna, poranna rozgrzewka może wszystko zmienić przed samym wyścigiem. Pedrosa imponował w ostatnim sektorze, ale Lorenzo był dzisiaj świetny w środkowej części toru i szybkim zakręcie „Curvone”. Pierwszy rząd startowy zamyka Cal Crutchlow.

W drugiej linii niespodzianki. Czwarty czas uzyskał Niemiec, Stefan Bradl, który testował niedawno fabryczną wersję Hondy, jaką otrzyma w sezonie 2013. Podopieczny ekipy LCR wystartuje jutro w swoim setnym wyścigu MŚ, ale narzekał dziś na problemy podczas hamowania – które zazwyczaj jest jego mocną stroną. Duże wibracje przodu trapiły także piątego w kwalifikacji, Alvaro Bautistę. Dzięki nowemu, przedniemu zawieszeniu firmy Showa, „SuperBauti” czuje się dużo lepiej na wejściach w zakręty, ale wibracje wciąż są dla niego sporym problemem.

Drugi rząd zamyka Valentino Rossi, startujący w charakterystycznym kasku. Karykatura „Doktora” w roli mocno obitego boksera, symbolizuje fakt, iż Ducati pokonało w tym roku włoską gwiazdę. 33-latek na Misano otrzymał jednak od producenta z Bolonii nową ramę i wahacz. Koniec końców, Rossi nie wyklucza wcale finiszu na podium w jutrzejszym wyścigu i biorąc pod uwagę jego dzisiejsze tempo, jest to możliwe.

Z trzeciej linii ruszą: Ben Spies, który zaliczył kolejną wywrotkę, Andrea Dovizioso i zastępujący kontuzjowanego Caseya Stonera, Jonathan Rea. Nicky Hayden, wracający po kontuzji i wciąż narzekający na bolącą, prawą dłoń, był dziesiąty, wyprzedzając Karela Abrahama, którego zespół potwierdził przesiadkę z Ducati na Aprilię w specyfikacji CRT w sezonie 2013. Najszybszy z kierowców CRT znów był Randy de Puniet.

W klasyfikacji generalnej Jorge Lorenzo wyprzedza Daniego Pedrosę o zaledwie 13 punktów, a jutro sytuacja może się mocno zmienić. Zawodnicy są kompletnie nieprzygotowani na drugą połowę wyścigu. W kwalifikacji szukali bazowych ustawień podczas krótkich serii okrążeń i nikt nie wykonał symulacji wyścigu. Zużycie opon będzie więc wielką zagadką, a to oznacza, że wyścig może być wyjątkowo ciekawy.

Wyścig MotoGP na żywo w Polsacie Sport Extra o godzinie 14:00. Przed nim Moto2 – o 12:20 i z liderem tabeli Marcem Marquezem na pole position oraz Moto3, o 11:00 z wiceliderem, Maverickiem Vinalesem, dopiero na 11 polu startowym i prowadzącym w generalce, Sandro Cortese, na pole position. Zapowiada się elektryzująca niedziela!