Wyścig MotoGP Grand Prix San Marino był pełen dramatów… zanim jeszcze w ogóle na dobre się rozpoczął! Po potężnym zamieszaniu na starcie, karze i ostatecznie wywrotce Daniego Pedrosy, triumfował lider tabeli, Jorge Lorenzo. Drugi był faworyt publiczności, Valentino Rossi.

Całe zamieszanie wywołał gasnący motocykl Karela Abrahama. Ducati z numerem 17 najpierw odmówiło posłuszeństwa podczas rozpoczęcia okrążenia rozgrzewkowego, a kilka minut później zgasło na starcie. Zawodnicy ledwie ruszyli z miejsca, a rywalizacja natychmiast została zatrzymana z powodu sygnalizującego awarię motocykla, czeskiego zawodnika.

Czytaj także: Pedrosa na pole position w San Marino, kontrowersyjny kask Rossiego

Procedura startowa rozpoczęła się od nowa, a na prostą startu-mety wrócili mechanicy. Kiedy wszyscy byli już gotowi do ponownego startu, maszyna Abrahama znów zastrajkowała. Czech natychmiast pobiegł na aleję serwisową, z której ruszył do wyścigu na zapasowej maszynie. Chwilę później, świeżo upieczony prawnik zaliczył widowiskowego high-side’a.

To była jednak tylko iskra, która wywołała prawdziwą reakcję łańcuchową. Tuż przed wnowionym startem okazało się, że przednie koło w motocyklu zdobywcy pole position, Daniego Pedrosy, zablokowało się. Mechanik nie był w stanie poradzić sobie z kocem grzewczym, który utknął pomiędzy oponą, a błotnikiem i maszynę natychmiast przepchnięto na aleję serwisową.

Tam udało się rozwiązać problem, ale Dani – za karę za zepchnięcie motocykla na pit-lane – musiał ruszyć do wyścigu z ostatniej pozycji. Niestety, chwilę później, w połowie pierwszego kółka, Pedrosa wylądował na poboczu, po tym, jak z toru zabrał go po błędzie Hector Barbera. Tym sposobem, zawodnik Repsol Hondy stracił praktycznie pewne – w najgorszym razie – drugie miejsce, a być może nawet zwycięstwo, oddając Lorenzo wyjątkowo cennych 25 punktów.

Lider tabeli z łatwością wygrał wyścig, narzucając dość spokojnie tempo aby nie forsować zbytnio silnika. Za jego plecami, na drugim miejscu finiszował Valentino Rossi, który utrzymał pozycję od startu do mety. Na trzeciej lokacie przez długi czas jechał startujący w swoim setnym wyścigu MŚ, Stefan Bradl, ale w drugiej połowie wyścigu Niemiec wyraźnie stracił tempo, finiszując na szóstym miejscu – za Benem Spiesem.

Losy najniższej pozycji rozstrzygnął foto-finisz. Po zaciętej walce, swoje pierwsze podium w MotoGP wywalczył Alvaro Bautista, o włos wyprzedzając Andreę Dovizioso, którego kolega z ekipy Monster Yamaha Tech 3, startujący z pierwszego rzędu, Cal Crutchlow, upadł w połowie dystansu.

Pech Pedrosy sprawił, że Lorenzo ma już 38 punktów przewagi w klasyfikacji generalnej, na 5 wyścigów i 125 oczek możliwych jeszcze do zdobycia. 14 runda MotoGP, GP Aragonii, za dwa tygodnie. Czy nowe części, które przed rundą na Misano otrzymał Rossi, pozwolą Włochowi na regularną walkę o podium? Czy Pedrosa będzie jeszcze w stanie wrócić do walki o mistrzostwo? Odpowiedzi już niedługo.