Zawody dirt trackowe, wyrok 18 lat więzienia, zmiana na ostatnim wolnym miejscu w stawce i kolejne filmy z testów. W tym tygodniu w świecie MotoGP i World Superbike działo się sporo.

Dzisiaj Superprestigo!

Już dzisiaj czołowi zawodnicy MotoGP, w tym Marc Marquez, Alvaro Bautista, Aleix Espargaro i Bradley Smith oraz m.in. mistrzowie mniejszych klas, Pol Espargaro i Maverick Vinales, zmierzą się ze sobą w wyjątkowych zawodach Superprestigo Dirt Track. W zmaganiach na owalnym torze w Barcelonie zobaczymy aż 75 motocyklistów, w tym aktualnego mistrza USA w tej dyscyplinie, Brada Bakera. O samej imprezie pisaliśmy już wcześniej, ale teraz dzielimy się z Wami także linkiem do relacji na żywo, którą będziecie mogli obejrzeć TUTAJ . Co prawda stream teoretycznie ma działać podobno tylko w USA, ale w praktyce różnie to bywa. Wyścigi zaczynają się o 18:00 i potrwają do 21:00.

Poniżej możecie zobaczyć filmik z przygotowań Marqueza i Bakera do dzisiejszej rywalizacji. Swoją drogą za nami już kwalifikacje, w których najszybszy był właśnie Baker, ale mistrz MotoGP był drugi i stracił do niego tylko 0,099 sekundy. Wyniki znajdziecie TUTAJ .

Aoyama i Capirossi na czterech kołach

W Barcelonie zabraknie m.in. dwóch gwiazd MotoGP. Japończyk Hiroshi Aoyama i Włoch Loris Capirossi wystartują bowiem w Andorze w samochodowych wyścigach na lodzie, w których organizatorzy MotoGP postanowili wystawić własny zespół. Jak sobie poradzą?

Ducati bez motocykli „fabrycznych”?

W tym tygodniu wyścigowy światek obiegła informacja na temat nietypowych planów Ducati. Włosi zamierzają podobno wykorzystać nowe przepisy i zamiast motocykli w specyfikacji fabrycznej, wystawić maszyny typu „Open” dla całej czwórki swoich zawodników, w tym Cala Crutchlowa i Andrei Dovizioso.

Co dałaby taka taktyka? Motocykle Open muszą co prawda korzystać z mniej wydajnego oprogramowania elektroniki dostarczanego przez organizatorów, ale za to dostaną nie tylko cztery litry paliwa, bardziej miękkie opony i więcej silników (12 zamiast 5), ale i możliwość modyfikowania silników w trakcie sezonu. Specyfikacja jednostek napędowych maszyn fabrycznych zostanie bowiem „zamrożona” na cztery lata po pierwszym wyścigu w Katarze. To oznacza, że Ducati nie mogłoby wprowadzać drastycznych zmian w konstrukcji silnika Desmosedici, a przecież nie jest tajemnicą, że problemem Włoch nie jest ani podwozie, ani elektronika, w właśnie silnik. Co prawda Ducati oficjalnie zaprzeczyło takim doniesieniom, ale Dovizioso i Crutchlow podobno przetestują motocykle w specyfikacji Open podczas pierwszego oficjalnego testu MotoGP w lutym.

Włoskie media donoszą także o kolejnych przetasowaniach w zespole. Do ekipy MotoGP dołączyć ma podobno Davide Tardozzi, który przez lata kierował ekipą z Bolonii w World Superbike. To kolejna zmiana po powrocie do Ducati byłego managera, Paolo Ciabattiego rok temu oraz po głośnym transferze szefa technicznego Gigi Dall’Igni z Aprilii tej zimy. Ciekawe, czy tak faktycznie się stanie i jeśli tak, to jak będzie wyglądała współpraca i podział obowiązków pomiędzy Tardozzim a Ciabattim. Tak czy inaczej, nie można chyba powiedzieć, że Ducati nie robi wszystkiego, aby uratować nie tylko twarz, ale i swoją przyszłość w MotoGP. Cierpliwość głównego sponsora, Phillip Morris, podobno dobiega końca, a bez jego trzydziestu milionów Euro rocznie, dalsze starty Ducati w królewskiej klasie mogą stanąć pod znakiem zapytania.

Surowy wyrok dla przemytnika z Kawasaki

Swojego czasu w jednostkach gościnnych zespołów World Superbike królowało słynne powiedzenie: „u nas tylko piwko, po coś mocniejszego trzeba iść do Kawasaki”. Wszystko dlatego, że trzy lata temu po wyścigach WSBK w Holandii, straż graniczna zatrzymała wracające do Wielkiej Brytanii ciężarówki ekipy Kawasaki, wystawianej przez ścigający się obecnie w MotoGP zespół Paula Birda, PBM UK.

W jednej z ciężarówek znaleziono narkotyki o wartości ok. 12 milionów złotych, w tym sześć kilogramów kokainy, a także pistolet Walther P22 i kilka magazynków nabojów. Jak się okazało, za przemytem stał jeden z zespołowych kierowców, 42-letni Philip Roe, który co prawda towar ukrył w drugiej z ciężarówek, ale przyznał się do wszystkiego, kiedy śledczy m.in. dotarli do jednego z jego maili, w którym chwalił się, że wraca z Holandii po „dużą wypłatę”. Jak się okazuje, w grudniu sąd skazał Brytyjczyka na osiemnaście lat więzienia.

Deroue za Iwemę w RW Racing GP

Stawka klasy Moto3 jest już zamknięta. Ostatnie wolne miejsce zajął młody Holender Scott Deroue, który dla zespołu RW Racing ścigał się już rok temu w pucharze Red Bulla. Deroue zajął miejsce swojego rodaka o polskich korzeniach, Jaspera Iwemy, któremu nie udało się w porę zgromadzić stu tysięcy Euro. Jest jeszcze cień szansy, że 24-latka zobaczymy w tym roku w MŚ. Musi jednak zebrać aż dwieście tysięcy Euro aby ekipa Marc VDS wystawiła dla niego drugi motocykl Kalex KTM u boku Belga Livio Loi.

Prezentacja Gresiniego

Zawodnicy MotoGP szykują się już powoli do pierwszych w tym roku oficjalnych testów, które w dniach 4-6 lutego odbędą się w Malezji. Najpierw jednak swoje tegoroczne barwy oficjalnie zaprezentuje ekipa GO&FUN Honda Gresini, która znów wystartuje w tym roku we wszystkich trzech klasach, a w MotoGP wystawi Alvaro Bautistę i Scotta Reddinga. Prezentacja odbędzie się 30 stycznia w San Marino. Więcej wkrótce.

Kolejne dwa klipy od Suzuki

Na zakończenie dwa kolejne klipy od Suzuki, które cały czas szykuje się do swojego powrotu do MotoGP – niestety nie w tym, a dopiero w przyszłym roku.