Dziewięciokrotny motocyklowy mistrz świata w ten weekend po raz kolejny zamieni swoją Yamahę w specyfikacji MotoGP na rajdowego Forda Fiestę RS WRC. „Doktor” zamierza walczyć o swoje czwarte zwycięstwo w Monza Rally Show, ale nie będzie miał łatwego zadania. Nie będzie też jedynym motocyklistą i jedyną gwiazdą motorsportu na starcie.

Monza Rally Show to jeszcze do niedawna lokalna impreza z 37-letnią dziś tradycją i nieoficjalne włoskie zakończenie sezonu, któremu w ostatnich latach blasku dodał nie tylko Rossi, ale też wielu innych kierowców ze świata wyścigów samochodowych i rajdów.

„Doktor”, którego w tym roku w MotoGP przed sięgnięciem po dziesiąty tytuł rzutem na taśmę powstrzymał zespołowy kolega Jorge Lorenzo, w rajdzie rozgrywanym na znanym z Grand Prix Włoch Formuły 1 oraz wyścigów World Superbike torze na przedmieściach Mediolanu wygrywał trzykrotnie. Włoch, który ma na swoim koncie także pojedyncze starty w WRC, rok temu uległ jednak po zaciętej walce zgłoszonemu w ostatniej chwili Robertowi Kubicy.

Valentino Rossi i jego Fiesta w Rajdzie Monza (10)Niestety, w tym roku Polaka zabrakło wśród ponad stu kierowców, ale świat WRC reprezentował będzie fabryczny zawodnik Hyundaia, Belg Thierry Neuville, który ostatnio ma za sobą rozczarowującą serię na rajdowych trasach. Być może start na torze wyścigowym pozwoli mu na nowo się odnaleźć? Z pewnością Neuville będzie dla Rossiego bardzo trudnym rywalem. Niespodziankę sprawić może także były kierowca F1, Włoch Vitantonio Liuzzi oraz coraz szybszy na kierownicą rajdówki as motocrossu, Antonio Cairoli.

Rossi nie będzie jednak jedynym akcentem z padoku MotoGP. Na starcie, choć w aucie w niższej specyfikacji, ustawi się także jego podopieczny z Moto3, Romano Fenati oraz starzy kumple. Jedną z trzech Fiest WRC wystawianych przez team Rossiego poprowadzi jego asystent i wieloletni przyjaciel Alessio Salucci. W kolejnej wystartują bracia Brivio; jako kierowca mechanik Suzuki i świetny rajdowiec-amator, Roberto, zaś jako pilot Davide Brivio, były manager Rossiego, obecnie szef ekipy producenta z Hamamatsu. Wszystkie trzy Fiesty teamu VR46 wystawia i serwisuje brytyjski M-Sport, jeden z czołowych zespołów WRC.

Monza Rally Show to jakby dwie imprezy w jednej. Pierwsza z nich to właściwy rajd, który liczy dziewięć odcinków specjalnych o łącznej długości 166 km (mniej więcej połowa dystansu, jaki pokonują podczas każdej rundy kierowcy WRC). Jego trasa prowadzi po torze Monza, otaczającym go owalu i okolicznych drogach serwisowych w sercu malowniczego parku. Drugą, krótszą częścią jest niedzielne Masters Show. Swojego rodzaju superoes o długości 1,5 km, wytyczony na prostej startu i mety. Załogi rywalizują tam parami, a najlepsi przechodzą dalej aż do wielkiego finału. Rok temu obie części padły łupem Kubicy. Jak będzie tym razem? Czy Valentino Rossi wyleczy się z moralnego kaca po przegraniu tytułu MotoGP i tym razem stanie na najwyższym stopniu podium? To bardzo możliwe.

Więcej informacji o imprezie znajdziecie na oficjalnej stronie rajdu. Z kolei tutaj trochę filmików.