Zespół Pramac Racing potwierdził oficjalnie przedłużenie kontraktu z Australijczykiem Jackiem Millerem, którego przyszłość w MotoGP jeszcze kilka dni temu wisiała na włosku.

Choć w Brnie wywalczył swoje drugie podium w tym roku, Miller jeszcze do niedawna był jednym z zaledwie dwóch zawodników bez kontraktu na sezon 2020. Początkowo wyglądało na to, że to Australijczyk liczy na większe wynagrodzenie i wsparcie techniczne od Ducati oraz Pramac Racing.

W ostatnich dniach role się odwróciły, bo Ducati zaczęło naciskać, aby w Pramacu zastąpić Millera Hiszpanem Jorge Lorenzo. Trzykrotny mistrz świata ostatecznie postanowił uhonorować swój kontrakt z Repsol Hondą, ale w międzyczasie posadę Johanna Zarco zaproponował Millerowi KTM.

Mimo presji ze strony Ducati, Pramac postawił jednak na Millera, który także nie chciał zsiadać z konkurencyjnego Desmosedici i przesiadać się na wymagającego KTM-a RC16.

Dzisiaj wreszcie włoski zespół poinformował o podpisaniu nowego kontraktu, na mocy którego Miller otrzyma za rok Ducati w najnowszej specyfikacji 2020.  Co ważne, kontrakt został podpisany bezpośrednio z Ducati, a nie ekipą Paolo Campinotiego.

Umowa została podpisana na rok, a wszystkie strony liczą, że doprowadzi do awansu Millera do fabrycznego zespołu w sezonie 2021. Czy tak się stanie? Australijczyk musiałby zostawić wyraźnie w tyle Włocha Danilo Petrucciego.

Po podpisaniu kontraktu przez Millera na polach startowych pozostały już tylko dwa znaki zapytania. O ile przedłużenie umowy z Taakakim Nakagamim przez LCR Hondę wydaje się kwestią czasu, o ile miejsce zwolnione przez Johanna Zarco w fabrycznej ekipie KTM to wielki znak zapytania. Czy Austriacy awansują do fabrycznego składu Miguela Oliveirę z Tech 3? Jeśli tak, to kto zajmie jego miejsce? Mamy cichą nadzieję na niespodziankę.

Tymczasem już za kilka miesięcy karuzela kontraktowa ruszy na nowo i to na wysokich obrotach. Po sezonie 2020 kończą się bowiem kontrakty praktycznie wszystkich zawodników w stawce, a to może oznaczać spore przetasowania. Czy Rossi postanowi kontynuować karierę? Czy Marquez da się skusić rywalom i odejdzie od Hondy? Jakie kroki zrobi Lorenzo? Czy Ducati zrobi w garażu rewolucję, a Miller, który trafił do MotoGP prosto z Moto3, zostanie zawodnikiem fabrycznym? Będzie ciekawie!