Marc Marquez po raz szósty z rzędu wygrał Grand Prix Ameryk na Circuit of the Americas niedaleko Austin. Na podium w Teksasie dołączyli do niego Maverick Vinales i Andrea Iannone.

Choć w trakcie weekendu emocji nie brakowało, sam wyścig był niestety najmniej porywającym od dłuższego czasu. Znacznie więcej działo się przed jego rozpoczęciem. W sobotę Marquez wywalczył co prawda pole position, ale po drodze zblokował Vinalesa, za co został strącony na czwarte pole startowe.

Po wszystkim tłumaczył, że nie widział rodaka, bo skupiał się na jadącym wolno przed nim i liczącym na hol Andreą Iannone. Jednocześnie dodał, że po sesji rozmawiał o sytuacji z Vinalesem i Iannone; „bo warto rozmawiać, aby mieć pełny obraz sytuacji” – dodał, dyskretnie nawiązując do zachowania Rossiego w Argentynie.

Choć Marquez i Rossi w czwartek studzili emocje podczas rozmów z dziennikarzami, to jednak spięli się słownie podczas piątkowego spotkania Komisji Bezpieczeństwa. Hiszpan powiedział podobno Włochowi, że agresywnej jazdy nauczył się od niego, podczas gdy Rossi odpowiedział, że nie uderzył w tylu zawodników podczas swojej 20-letniej kariery co Marquez podczas ostatniego wyścigu. Na torze do spięcia jednak nie doszło.

Marquez po starcie szybko poradził sobie z Iannone i rozpoczął ucieczkę. Gdy po kilku kółkach na drugim miejscu znalazł się Vinales, lider miał już kilka sekund przewagi i kontrolował sytuację. „Głośno tu dzisiaj” – z uśmiechem na ustach skomentował Marquez, gdy na podium wygwizdali go amerykańscy kibice.

Rossiemu z kolei nie udało się nawiązać walki z zawodnikiem Suzuki i finiszował na czwartym miejscu. Za nim, w zwartym szyku, metę minęli Andrea Dovizioso, Johann Zarco i startujący mimo niedawnej kontuzji Dani Pedrosa. Wcześniej walczyli z nimi także Cal Crutchlow i Alex Rins, ale obaj zaliczyli wywrotki.

Za plecami Pedrosy ciekawą walkę na finiszu stoczyli Rabat, Miller i Aleix Espargaro, podczas gdy Jorge Lorenzo mimo niezłych treningów finiszował dopiero na jedenastej pozycji.

Mimo przeciętnego wyścigu prowadzenie w tabeli objął Dovizioso, który wyprzedza Marqueza o zaledwie jeden punkt. Cztery kolejne traci Vinales, a trzy kolejne dotychczasowy lider, Crutchlow.

Czwarta runda MotoGP, Grand Prix Hiszpanii w Jerez de la Frontera, już za dwa tygodnie, w pierwszy weekend maja.