Trzeci dzień testów MotoGP w Malezji na szczycie tabeli i z rekordowym czasem zakończył Jorge Lorenzo. Najszybsi dzień wcześniej, tym razem problemy mieli zawodnicy Yamahy.

motogptesty_259Zadowolony z nowego Desmosedici w specyfikacji GP18, Lorenzo wykręcił w połowie dnia rewelacyjny czas, 1:58.830, o ułamki sekundy poprawiając trzyletni, należący do Marca Marqueza nieoficjalny rekord toru Sepang. „Tegoroczny motocykl jest lepszy pod wieloma względami i bardziej przystosowany do mojego stylu jazdy – powiedział trzykrotny mistrz MotoGP, który rano zaliczył niegroźną wywrotkę. – Mogę teraz lepiej wykorzystywać moje mocne strony”.

motogptesty_176Także pod koniec dnia w jego wykonaniu nie brakowało szybkich kółek i równego tempa. W sumie Hiszpan 15 razy wykręcił czasy w przedziale 2:00, a cztery razy w przedziale 1:59. Pytanie, czy dobre tempo na krótszych wyjazdach przełoży się na tempo wyścigowe na ostatnich okrążeniach? Rok temu pod koniec wyścigów, przy mniejszej przyczepności „Por Fuera” tracił czas w środku łuków. Jak będzie w tym roku? Dowiemy się dopiero po pierwszych kilku Grand Prix, ale póki co Ducati wydaje się bardzo dobrze przygotowane do tegorocznej rywalizacji. Z drugiej strony trzeba pamiętać, że w Malezji włoskie maszyny zawsze dobrze sobie radziły.

Pracowita Honda

motogptesty_267Jeszcze więcej czasów w przedziale 2:00, bo aż 22 takie kółka, pokonał dzisiaj Dani Pedrosa. Choć autor najlepszego czasu z niedzieli nie zszedł we wtorek poniżej bariery 1:59 i stracił do Lorenzo blisko dwie dziesiąte sekundy, to jego tempo na długich przejazdach było jeszcze lepsze niż jego rodaka. To właśnie nad nimi skupiał się zawodnik Repsol Hondy, który rano przejechał symulację wyścigu liczącą 15 okrążeń, tylko raz schodząc powyżej 2:00.

Jeszcze lepiej wypadła symulacja Marqueza, który w ostatecznej tabeli był dziś siódmy, pół sekundy za Lorenzo, ale nie skupiał się na jednym szybki kółku. Jego długi, liczący 15 okrążeń przejazd nie budził jednak wątpliwości, bowiem wszystkie czasy mieściły się w przedziale 2:00. Łącznie takich kółek obrońca tytułu wykręcił najwięcej, bo aż 34! Obaj zawodnicy Repsol Hondy byli także zadowoleni z nowego silnika.

motogptesty_272Niewiele wolniejszy od Pedrosy był dzisiaj trzeci w tabeli Cal Crutchlow. Brytyjczyk najpierw przejechał sześć kółek walcząc rano o jak najlepszy czas, a następnie na tych samych oponach zaliczył liczącą 15 okrążeń symulację wyścigu. Co prawda na ostatnich pięciu jej kółkach jego tempo spadło do 2:01, ale głównie dlatego, że tylna opona była już mocno zmęczona wcześniejszym „sprintem”. Łącznie Brytyjczyk przejechał 18 kółek w tempie 2:00, nadal testując dla Hondy zarówno silnik, jak i elektronikę.

Suzuki goni Doviego

motogptesty_255Czwarty i piąty czas dnia uzyskali zawodnicy Ducati, Andrea Dovizioso z fabrycznej ekipy oraz Jack Miller na ubiegłorocznym modelu w barwach Alma Pramac Racing. Włoch, ubiegłoroczny wicemistrz świata, był pod wrażeniem postępów, jakich Ducati dokonało przy pracach nad tegorocznym motocyklem, szczególnie w środku zakrętu. Końcówkę dnia spędził jednak na wersji 2017 po niegroźnej wywrotce w pierwszym zakręcie. Jego długi wyjazd pod koniec dnia (na GP17) liczył 10 okrążeń w równym tempie 2:00.

motogptesty_258Takich kółek Dovi zrobił dziś jednak tylko 16, o ponad połowę mniej niż Marquez. Czyżby Andrea został nieco z tyłu? Symulację 15 kółek przejechał także Miller, ale na ostatnich pięciu jego tempo spadło do przedziału 2:01. W sumie Australijczyk zrobił dziś 18 okrążeń z czasem 2:00.

Szóstym czasem zaimponował we wtorek Alex Rins, który testował dla Suzuki nowy silnik oraz ramę i zawieszenie. Najdłuższa seria Hiszpana liczyła jednak tylko 10 okrążeń, choć utrzymywał w niej tempo 2:00. Łącznie takich kółek zrobił dziś 16.

Yamaha z problemami

motogptesty_289Dopiero na ósmej pozycji znalazł się we wtorek Valentino Rossi, podczas gdy osiemnasty był Maverick Vinales. To duże zaskoczenie, bo duet ten był najszybszy dzień wcześniej. Nie byłoby to może wielkim problemem – w końcu Marquez także był dziś „dopiero” siódmy – gdyby nie tempo podopiecznych Yamahy.

Rossi zaliczył tylko 13 okrążeń w przedziale 2:00 i ani razu nie przejechał pomiędzy zjazdem do boksu więcej niż trzech mierzonych kółek. 16 razy w przedział 2:00 – i to tylko powyżej 2:00.5 – wbił się Vinales, który jednak nie wykręcił ani jednego 1:59. Hiszpan podkreślał, że popołudniu – gdy zrobiło się bardzo gorąco – znów wróciły stare problemy z brakiem przyczepności.

motogptesty_281To ogromne zaskoczenie, bo przecież zawodnicy Yamahy testowali w Malezji przez trzy dni w listopadzie. Czy dzisiejsze problemy były tylko wypadkiem przy pracy, czy jednak mimo zmian w ramie (w raczej powrotu do podwozia w wersji 2016) i silniku inżynierom z Iwaty nie udało się rozwiązać problemów ze zbyt szybkim zużyciem tylnej opony i brakiem przyczepności? Na odpowiedzi będziemy musieli poczekać do kolejnych testów. We wtorek Rossi i Vinales robili dobrą minę do złej gry i zachwalali postępy zespołu, ale podobno za kulisami nie byli zbyt szczęśliwi.

motogptesty_231Ciekawy dzień ma także za sobą Johann Zarco, który poniekąd potwierdził uwagi fabrycznego duetu Yamahy sprzed roku. Francuz postanowił bowiem na kolejne testy wrócić do rozwijanej jeszcze przez Lorenzo ramy z sezonu 2016, na której tak świetnie radził sobie w debiucie rok temu. Jego symulacja wyścigu nie powalała, a tempo na dystansie 12 okrążeń utrzymywało się przedziale niskich 2:01. Póki co Johann jest więc wyraźnie za liderami, co potwierdza tylko 10 kółek w przedziale 2:00. Trzeba jednak dodać, że na szybkich przejazdach zrobił najwięcej, bo aż pięć okrążeń z czasem 1:59.

Niespodzianki w drugiej połowie stawki

motogptesty_265Nieźle poradzili sobie także we wtorek Danilo Petrucci i Tito Rabat, który jest zachwycony przesiadką na bardziej dostosowane do jego stylu jazdy Ducati Desmosedici, znacznie podkręcając tempo po swój kiepskich latach na Hondzie. Czy były mistrz Moto2 pokaże w tym roku na co go stać?

Grupę dwunastu zawodników mieszczących się w jednej sekundzie zamknął Andrea Iannone z Suzuki. Za nim testy zakończył Aleix Espargaro, który chwalił nową Aprilię. Hiszpan przyznaje, że może teraz hamować bardziej agresywnie. Podczas testów w Katarze w marcu ma także otrzymać kolejną specyfikację silnika.

motogptesty_250Najszybszy z debiutantów, Takaaki Nakagami, zakończył testy przed Alvaro Bautistą, który chwalił lepsze zachowanie przodu w swoim nowym Ducati Desmosedici GP17, ale narzekał na duże braki przyczepności tyłu. Jego zespołowy kolega, Czech Karel Abraham, przesiadł się z kolei na model GP16, chwaląc lepszą skrzynię biegów i poprawione prowadzenie w zakręcie względem wersji z 2015 roku.

Pracowicie w ogonie

motogptesty_241Zawodników ekipy imienia śp. Angela Nieto rozdzielili Mika Kallio, Franco Morbidelli i właśnie Vinales. Fin miał we wtorek pełne ręce roboty, bowiem na torze zabrakło Pola Espargaro. Etatowy zawodnik KTM-a nie mógł wrócić na motocykl po poniedziałkowym wypadku przy prędkości 250 km/h, choć nie doznał poważniejszych obrażeń. Kallio musiał więc wykonać część pracy za niego. Pola ponownie w akcji zobaczymy podczas kolejnych testów. Te odbędą się w dniach 16-18 lutego na nowym dla MotoGP torze Buriram w Tajlandii.

motogptesty_229Trzeci od końca, szybszy jedynie od dwóch testerów Yamahy, był we wtorek Yonny Hernandez, który w zespole Monster Yamaha Tech 3 zastąpił jednorazowo Jonasa Folgera. Pełnoetatowego zastępce Niemca poznamy w najbliższych dniach, ale sądząc po czasach Kolumbijczyka oraz stracie 2,3 sekundy do Lorenzo, jego szanse na powrót do MotoGP nie wyglądają zbyt dobrze.

Pełne wyniki testów w Malezji znajdziecie TUTAJ.

Zdjęcia: zespoły oraz Gold and Goose (zdjęcia dla KTM-a).

motogptesty_221