Hiszpan Jorge Lorenzo z fabrycznej ekipy Ducati wygrał niedzielny wyścig MotoGP o Grand Prix Austrii, po zaciętym pojedynku o włos pokonując swojego rodaka, dosiadającego Repsol Hondy obrońcy tytułu, Marca Marqueza. Podium na torze Red Bull Ring uzupełnił zwycięzca z Brna, Andrea Dovizioso. Fatalny weekend zaliczyła z kolei Yamaha.

Czołowa trójka walczyła niemal od startu do mety, jednak „Dovi” na dłuższy czas utknął za plecami Lorenzo i próbując go zaatakować zbyt mocno zużył tylną oponę. Na finiszu został więc nieco z tyłu. Tymczasem dwóch Hiszpanów na czele stawki zafundowało kibicom kapitalne widowisko.

Obaj ekstremalnie opóźniali hamowanie, jednak na ostatnim kółku Marquez niemal stanął w miejscu wchodząc Lorenzo pod łokieć w trzecim zakręcie, przez co zepsuł wyjście na prostą i stracił bezpośredni kontakt ze swoim rodakiem. Choć był blisko, nie był już w stanie zaatakować w ostatnich dwóch łukach, w których rok temu stoczył piękną walkę z Dovizioso.

Wygrana Lorenzo jest jego trzecią w barwach Ducati. W przyszłym roku trzykrotny mistrz świata dołączy jednak do Marqueza w Repsol Hondzie.

Poza podium finiszowali Cal Crutchlow, Danilo Petrucci i Valentino Rossi, który w imponującym stylu przebił się z czternastego na szóste miejsce. Dla Yamahy weekend w Austrii i tak był jednak katastrofalny. Po sobotnich kwalifikacjach, podczas specjalnej konferencji prasowej szefostwo zespołu oficjalnie przeprosiło zawodników za problemy z motocyklem. Ci z kolei domagają się drastycznych zmian.

Rossi przywoływał nawet sytuację z sezonu 2004, kiedy Yamaha przygotowała na zimowe testy cztery zupełnie inne specyfikacje silnika, a japońskie kierownictwo całkowicie zmieniło strukturę zespołu. Czy za rok czekają nas równie ekstremalne przetasowania? „Spodziewaliśmy się, że to będzie dla nas trudny weekend, ale nie aż tak” – przyznał zrezygnowany Włoch. Jego zespołowy kolega, Maverick Vinales, finiszował w niedzielę na odległej, 12. pozycji.

W klasyfikacji generalnej Marquez ma już 59 punktów przewagi nad Rossim, do którego z kolei na zaledwie 12 oczek zbliżył się Lorenzo, wyprzedzający Dovizioso o jeden punkt.

Dwunasta runda MotoGP odbędzie się za dwa tygodnie na brytyjskim torze Silverstone.