Tegoroczny wyścig o Grand Prix Tajlandii na debiutującym w kalendarzu MotoGP torze Chang International Circuit będzie prawdziwą petardą. Pierwszy dzień oficjalnych testów tylko to potwierdził.

motogptajlandia_34

Wyniki pierwszego dnia testów

Skąd takie przekonanie i taka ekscytacja? Zaprojektowany przez słynnego Hermana Tilke, liczący jedynie 4,5 km i składający się z zaledwie 12 łuków obiekt ma wszystko, aby zapewnić świetne widowisko. Cztery długie proste, z których trzy kończą wolne i ciasne zakręty, w których z pewnością zobaczymy mnóstwo wyprzedzania, a to tego kilka długich, szybszych łuków, które wyrównają szanse poszczególnych motocykli.

motogptajlandia_22Pierwszy dzień testów MotoGP wydaje się to potwierdzać, bowiem w jednej sekundzie zmieściło się dzisiaj aż dwudziestu zawodników! Część z nich mówiła, że nowa trasa przypomina im austriacki Red Bull Ring, na którym w dwóch ostatnich latach oglądaliśmy absolutnie kapitalne pojedynki. Co prawda ostatnie wyścigi World Superbike w Tajlandii nie były zbyt porywające, ale naszym zdaniem w MotoGP będzie zupełnie inaczej. Tym bardziej, że już dziś najszybszy w stawce Cal Crutchlow pojechał o dwie sekundy szybciej niż rok temu Jonathan Rea w Superpole WorldSBK na oponach kwalifikacyjnych.

Długie proste i wolne łuki będą z pewnością sprzyjać Ducati, a po części także Hondzie, ale w płynnym środkowym sektorze Yamahy powinny odrabiać straty z przyspieszenia, a to może sprawić, że walka będzie jeszcze ciekawsza niż rok temu w Austrii. Oby!

Nowy przystanek

motogptajlandia_18

Marc Marquez w akcji – zdjęcia: zespoły i motogp.com

Przejdźmy jednak do konkretów. Tajlandia to pierwszy nowy kraj w kalendarzu MotoGP od debiutu Kataru sprzed 14 lat. Nic dziwnego, że cały padok leciał do Buriramu mocno podekscytowany. Entuzjazmu nie ostudziła nawet długa podróż. Co prawda zaledwie 40 km od toru znajduje się spore lotnisko, do którego można dolecieć lokalnymi liniami z Bangkoku, ale część wyścigowej karuzeli liczącą 400 km trasę ze stolicy Tajlandii pokonała samochodami. Tak samo było z całym sprzętem zostawionym na malezyjskim torze Sepang po ostatnich testach, który na Chang International Circuit przyjechał ciężarówkami, pokonując blisko dwa tysiące kilometrów.

motogptajlandia_23

Valentino Rossi świętuje dziś 39. urodziny!

Mimo obaw wystarczająca okazała się również infrastruktura blisko 30-tysięcznego Buriramu, w którym nie brakuje hoteli w rozsądnych cenach (spać można nawet na samym torze, w całkiem przytulnym i oryginalnym, zbudowanym z kontenerów Bric Box Hotelu) czy centrów handlowych. Przy wejściu na tor, który sąsiaduje z 30-tysięcznym stadionem piłkarskim trzykrotnych mistrzów kraju, Buriram United, kibiców witają nawet restauracje McDonalds i KFC, z czego akurat nie był specjalnie zadowolony Cal Crutchlow. „Trenujemy przez całą zimę, a później trafiamy na to…” – powiedział. Brytyjczyk nie miał dziś jednak chyba specjalnego apetytu. Podczas gdy on jeździł po torze, jego ekipa walczyła w boksie zalanym po wybiciu szamba…

Udany tor

motogptajlandia_1Sam tor w piątek zbierał od zawodników pochwały. „Jest nieco wolniejszy niż wydawało mi się wczoraj z pokładu skutera, bo sporo zakrętów pokonywanych jest na 2 lub 3 biegu, ale podoba mi się” – powiedział obrońca tytułu Marc Marquez. „Asfalt ma dobrą przyczepność, choć ostatni zakręt jest nierówny na wejściu” – dodał Dani Pedrosa. „Jest trudniejszy niż myślałem” – mówił debiutant Thomas Luthi. „Ostatni sektor jest dość ciasny i trudno złapać punkty hamowań, ale to powinien być dobry tor dla Ducati. Przypomina trochę Austrię” – powiedział z kolei Andrea Dovizioso, który razem z zespołowym kolegą Jorge Lorenzo testował dzisiaj nowe, dłuższe skrzydła na owiewkach.

motogptajlandia_8Mimo upału i temperatur przekraczających 30 stopni, zawodnicy podkreślali, że dużo mniejsza niż w Malezji wilgotność nieco ułatwia jazdę. „Jest przynajmniej czym oddychać – powiedział Valentino Rossi, który w boksie Yamahy świętował dziś swoje 39. urodziny – Sam tor okazał się lepszy niż myślałem. Jest mniej wymagający fizycznie niż Sepang, ale musimy popracować nad przyspieszeniem.”

Mimo wielu komplementów, zawodnicy mieli także jedną znaczącą uwagę na temat nowego toru. Na nierównościach na wejściu w ostatni zakręt upadli dzisiaj m.in. Crutchlow i Pedrosa, a także kilku innych motocyklistów. Czy fragment ten będzie trzeba wyrównać przed październikowym wyścigiem? M.in. o tym cała stawka rozmawiała na specjalnym spotkaniu Komisji Bezpieczeństwa po zakończeniu dzisiejszych jazd. Czekamy na oficjalne wnioski.

MotoGP dopiero się rozkręca

motogptajlandia_5Z uwagi na fakt, że za nami dopiero pierwszy dzień testów, trudno zbyt mocno analizować czasy i tempo poszczególnych zawodników. Fakt, że aż dwudziestu zmieściło się w jednej sekundzie, to jednak bardzo dobra wróżba. W dwudziestce tej zabrakło jedynie najwolniejszej czwórki; debiutantów Thomasa Luthiego i Franco Morbidelliego, testera KTM-a Miki Kallio oraz Malezyjczyka Hafizha Syahrina.

Nowy, póki co wciąż tymczasowy zawodnik ekipy Monster Yamaha Tech 3, był dzisiaj ostatni, tracąc 2,3 sekundy do Crutchlowa i 0,4 do przedostatniego Kallio. Co prawda to dopiero pierwszy dzień, ale „Ryba” nie może pozwolić sobie na zakończenie testów z taką stratą. „Motocykl MotoGP na prostych przyspiesza jak odrzutowiec” – mówił podekscytowany były zawodnik Moto2, ale jemu samemu do odrzutowca jeszcze daleko.

motogptajlandia_7Nad czym z kolei pracowano na torze? W większości były to porównania rozwiązań, które po raz pierwszy testowano w Malezji. Yamaha nie przysłała do Tajlandii żadnych nowinek i zamierza pracować nad wyeliminowaniem problemów sprzed roku, które ponownie spowolniły ją ostatniego dnia na Sepangu.

motogptajlandia_17Honda cały czas porównuje dwie nowe specyfikacje silnika, podobnie jak Suzuki, które kontynuuje testy ramy i jednostki napędowej. Marquez i Pedrosa testowali dziś także elektronikę. Na nowy silnik wciąż czeka także Aprilia, podczas gdy KTM nie jest w stanie zrobić zbyt wiele bez swojego głównego zawodnika, Pola Espargaro, którego z testów wyeliminowała kontuzja kręgosłupa z Malezji. Nowinek nie zabrakło za to w Ducati, przynajmniej na pierwszy rzut oka. Bolończycy zabrali do Tajlandii nowe, dłuższe skrzydła.

Czekając na to, czym zawodnicy MotoGP zaskoczą nas jutro zastanawiamy się, czy podobnie jak my zaczynacie poważnie brać pod uwagę perspektywę październikowego wypadu na nowe Grand Prix?