Aż trzynastu zawodników zmieściło się w piątek w jednej sekundzie po dwóch pierwszych treningach wolnych MotoGP przed Grand Prix Czech. W upalnym Brnie górą był Dani Pedrosa.

Hiszpan, który razem z końcem tego sezonu kończy swoją przygodę z MotoGP, minimalnie wyprzedził trzech zawodników, których rzadko widzimy na czele tabeli; Danilo Petrucciego (testującego nowe owiewki dla Ducati), Alvaro Bautistę i Hafizha Syahrina.

Pierwszą piątkę ze stratą zaledwie ćwierć sekundy, zamknął Andrea Dovizioso. Włoch był zadowolony z ustawień swojego Ducati i przyznał, że przez cały dzień praktycznie ich nie ruszał. Zupełnie inaczej wyglądało to u jego zespołowego kolegi, Jorge Lorenzo, który zakończył dzień na 15. pozycji.

Hiszpan rozpoczął jazdy z ustawieniami z Niemiec, po czym wrócił do setupu z Mugello, ale cały czas nie czuł się pewnie, dlatego na jutro zapowiada „radykalne” zmiany, co pokazuje, że jest jeszcze daleki od tego, by czuć się komfortowo.

Znacznie lepsze nastroje panują u zawodników Yamahy. Vinales i Rossi zakończyli dzień odpowiednio z szóstym i siódmym czasem. Hiszpan powiedział nam dzisiaj, że przestał próbować na siłę dostosowywać motocykl do swojej agresywnej jazdy i zaczął dostosowywać się do M1-ki. Efektem są dwa podia w dwóch ostatnich wyścigach. Czy w niedzielę „Mack” strzeli hat-tricka?

Także Rossi nie musiał dzisiaj zmieniać zbyt wiele. „Jedynie detale” – powiedział nam po drugim treningu, który tuż za nim zakończyli Tito Rabat, Johann Zarco i Marc Marquez. Wielu czołowych graczy, w tym właśnie Rossi, Dovi i Marquez, nie zdecydowało się pod koniec drugiej sesji na wyjazd na nowych, miękkich oponach. Woleli skupić się na pracy nad setupem i zużyciem pośredniej mieszanki.

W ekipy Yamahy nastroje poprawiają także dwa newsy. Po pierwsze umowa z nowym sponsorem tytularnym, Monster Energy, który wczoraj zorganizował z tego powodu nawet specjalną konferencję prasową. Po drugie decyzja, by powołać wreszcie europejski team testowy. Co prawda nadal nie wiadomo kto będzie w nim kierowcą testowym, ale Yamaha może dzięki temu podkręcić tempo.

Wracając jednak do niedzielnego wyścigu, Rossi przyznał, że zużycie opon będzie kluczem do sukcesu, szczególnie przy tak potwornych upałach. Co ciekawe Włoch dodał także, że nawierzchnia toru w Brnie jest nieco bardziej nierówna niż w poprzednich latach. Wtórował mu Lorenzo, który wczoraj wdał się w słowną potyczkę z Dovizioso, kolejny raz zarzucając sobie wzajemnie złośliwości. Czy dobry nastrój w garażu Ducati to już historia?

Tuż przed Marquezem dzień zakończył Johann Zarco, który przed Grand Prix Czech rozstał się ze swoim wieloletnim menedżerem, Laurenem Fellonem… który nadal pozostaje jednak jego trenerem. Skomplikowane, prawda?

Także dla redakcji MotoRmanii to był długi dzień. Za nami wywiady z Alexem Lowesem (o Suzuka 8 Hours i World Superbike), Maverickiem Vinalesem (o adaptacji do M1-ki) oraz Alexem Rinsem (o życiu zawodnika MotoGP). Będziecie więc mieli co czytać w kolejnym numerze MotoRmanii.

Tymczasem, jeśli jesteście na miejscu w Brnie, w sobotę i niedzielę koniecznie wpadnijcie do strefy Monstera w sekcji trybun C. Czeka tam na Was Rig Riot, czyli spotkania z zawodnikami, darmowe gadżety, zimne Monstery i gorące Monster Girls. Jutro Rig Riots w godzinach: 11:00, 12:00, 16:20, w niedzielę o 9:30 i 12:30. Do zobaczenia na miejscu!