Ostatnia runda MotoGP na amerykańskim torze CotA miała gościa specjalnego. Był nim Guy Martin, prawdopodobnie najbardziej pozytywnie pokręcony zawodnik wyścigów motocyklowych oraz motocyklowych wyścigów drogowych. 

Guy kręcił się po padoku, a później odwiedził zawodników na liniach startowych. Tylko na niego spójrzcie. W tamtym momencie to był najszczęśliwszy człowiek na planecie. Radość promieniuje z niego na wszystkie sposoby. On nawet nie próbuje powstrzymać swojej ekscytacji. Zachowuje się jak szczeniaczek wpuszczony do sklepu zoologicznego z przysmakami, albo jak… jak każdy z nas, kto mógłby odwiedzić padok MotoGP.

Guy opowiada m.in. o tym, co najbardziej go fascynuje w sprzętach MotoGP. A przy okazji zaraża swoim szczęściem.

Adnotacja:
- Pierwszy film pochodzi z kanału MotoGP – jeżeli odtwarzanie na stronach zostanie zablokowane, obejrzycie go na YouTube.
- Drugi film oryginalnie pochodzi z kanału BT Sports (link do źródła na YT), ale odtwarzanie zostało zablokowane w Polsce, więc powyżej oglądamy marną kopię.