Wielki finał za nami. Finał bardzo udany dla naszego zespołu. Pora na relację i podsumowanie.

informacja prasowa
MotoRmania KidzGP Team

Przygotowania do ostatecznego starcia w sezonie 2019 na torze WallraV Race Center rozpoczęliśmy już kilka tygodni wcześniej, organizując 2-dniowe treningi na tym nowym dla większości naszych zawodników obiekcie. Nie bez znaczenia była cenna pomoc Mateusz Hulewicz #58, który razem z nami kręcił kółka służąc swoją wiedzą i doświadczeniem. Obiecujące wyniki oraz zaskakująca taktyka pozwalały z optymizmem spoglądać na zbliżający się finał zmagań Pucharu Polski Pitbike 2019.

Jak już zapewne wiecie, tuż przed rozpoczęciem wyścigowego weekendu poinformowaliśmy o rozszerzeniu naszego zespołu o 2 nowych zawodników: to Dawid Nowak z programu MotoRmania KidzGP oraz wspomniany Mateusz Hulewicz, którego przedstawiać chyba nikomu nie trzeba. Jesteśmy dumni i bardzo szczęśliwi dysponując tak mocnym składem.

Wracając do zawodów – pierwszy akcent wypadł w bardzo deszczową sobotę, na dzień przed wyścigami. Słoneczna prognoza pogody na niedzielę skłoniła wielu zawodników do tego, aby ograniczyć wyjazdy lub wręcz całkowicie odpuścić mokre treningi. Jednak naszych ambitnych zawodników ciężko było w ogóle ściągnąć z toru, co imponuje tym bardziej że w klasie Stock 90 nie występują opon typu „wet” (deszczowe). Z kolei nasi reprezentanci z szybszych klas – Mati.580 Racing oraz Mateusz Hulewicz #58 w pełni wykorzystali okazję do doskonalenia jazdy na mokrej nawierzchni i trzeba przyznać, że szło im rewelacyjnie – Mateusz Pasiuk potwierdził po raz kolejny (poprzednio w Radomiu), że woda na torze nie robi na nim żadnego wrażenia i niemal frunął, a właściwie płynął po torze, z olbrzymią przewagą nad rywalami. Podobnie jechał Mateusz Hulewicz, którego doświadczenie i opanowanie bardzo sprzyjają szybkiej jeździe w tak trudnych warunkach. Patrząc na jazdę naszych asów trochę szkoda, że taka pogoda nie utrzymała się do niedzieli, choć z drugiej strony oznaczałoby to kłopoty dla naszych riderów w Stock 90.

Tak czy inaczej – niedziela przywitała nas promieniami słońca. Niestety do tego obrazu zupełnie nie dopasowała się temperatura, która początkowo była na minusie. Ten niewielki mróz trochę przewrotnie okazał się sprzymierzeńcem, ponieważ znacząco osuszył bardzo wilgotne po sobotnich opadach powietrze, co z kolei wraz z promieniami słońca sprawiło, że tor wysychał dosłownie w oczach. Mimo wszystko poranne sesje treningowe odbywały się jeszcze na wilgotnym torze i sprowadziły przede wszystkim do spokojnego zapoznania z tymi trudnymi warunkami. Czasy znacząco odbiegały od tych, które normalnie tutaj padają, ale trudno było oczekiwać więcej w momencie, gdy opony wydawały się jakby były z plastiku.

Kwalifikacje przebiegały już w zdecydowanie lepszych warunkach. W klasie Stock 90 rewelacyjnie zaprezentował się Jeremi 552, który rewelacyjnym jak na te warunki czasem zapewnił sobie 2. miejsce startowe. Czysta i technicznie bardzo poprawna jazda okazała się kluczem w sytuacji, gdy część toru nadal pozostawała wilgotna. 3 miejsce dla Jogi #993 z minimalną stratą do Jeremiasz to również wspaniały wynik dla naszego jeźdźca – tym samym w pierwszej linii startowej mieliśmy 2 reprezentantów. Solidne 7. miejsce dla Palma #98, który z każdym wyjazdem jedzie coraz szybciej, a tuż za nim nasz świeżo upieczony debiutant, Dawid Nowak. Zwykła Dziewczynka uzyskała 11. czas, będąc tym samym najszybszą dziewczynką w kwalifikacjach i zostawiając w pokonanym polu aż 8 rywali.

Kwalifikacje w klasach mieszanych przebiegły ze zmiennym szczęściem – o ile Mateusz Hulewicz #58 właściwie zdeklasował swoich rywali w Stock 150, wygrywając z przewagą niemal 2,5 sek., o tyle dla Mati.580 Racing nie były one do końca udane. Zawiodła nieco taktyka i w rezultacie 2 miejsce w klasie Stock 125, ze stratą 0,5 sek. do lidera. Po połączeniu klas oznaczało to start aż 5 pozycji za zwycięzcą klasy i bardzo ciężkie zadanie w wyścigu do wykonania.

Pierwsza seria wyścigów przebiegała już właściwie po suchej nitce toru – jedynie poza optymalną linią jazdy pozostawały gdzieniegdzie mokre plamy. Start klasy Stock 90 pechowy dla najszybszego po kwalifikacjach naszego młodego ridera Jeremi 552 – niewielki falstart oznaczał karę czasową na mecie +10sek. Nie wpłynęło to jednak na samą jazdę w wyścigu – ta była niezwykle odważna i bardzo dynamiczna. Jego ofensywny styl i rezultat końcowy pomimo ograniczeń, wzbudził uznanie, za co Jeremiasz otrzymał wiele gratulacji. Na metę dotarł na końcu zwartej w grupy walczącej o 2. miejsce. A ta właśnie pozycja przypadła ostatecznie drugiemu z naszych zawodników Jogi #993, który w tym wyścigu musiał się trochę napracować, tocząc bezpośrednie starcia z rywalami. Lider grupy pościgowej zmieniał się kilkukrotnie, ale ostatecznie to właśnie Igor minął linię mety za plecami zwycięzcy wyścigu. Świetnie wypadł w swoim debiucie Dawid Nowak – na mecie swojego pierwszego w karierze wyścigu o punkty znalazł się na wysokim 6. miejscu, bezpośrednio za wspomnianą wcześniej grupą – wielkie brawa za taką obiecującą postawę. Nasz kolejny reprezentant – Palma #98 dotarł do mety jako 8-my. Zdobyte w ten sposób doświadczenie na pewno zaprocentuje w przyszłym sezonie. Z kolei na 12 miejscu dojechała Zwykła Dziewczynka, która w wyścigu potwierdziła swoją wysoką formę z kwalifikacji, ponownie będąc najszybszą z dziewcząt, ale też zostawiając w tyle kilku chłopaków.

Wyścig grupy Elite, w której udział brali nasi najszybsi zawodnicy z wyższych klas, był wyjątkowo istotny szczególnie dla jednego z nich. Dla Mati.580 Racing oznaczał on wyjątkowo trudne zadanie. Aby zapewnić sobie zwycięstwo w całym sezonie 2019, nasz 12-latek nie mógł pozwolić, aby jego rywal zwyciężył w obu wyścigach. Taktyka więc zakładała bardzo ofensywną jazdę już w pierwszej gonitwie, przy czym największą trudnością okazali się tradycyjnie już zawodnicy na szybszych motocyklach 150, którzy rozdzielali lidera od naszego Mateusza, a tor w Starym Kisielinie z długą prostą startową jeszcze bardziej podniósł poziom trudności. Jakby tego było mało, już na starcie nasz rider został uwikłany z kolizję i zmuszony chwilowo do jazdy poza wyznaczonym torem. To chyba jednak tylko podrażniło jego ambicję, ponieważ już na pierwszych okrążeniach jechał jak natchniony. Perfekcyjna znajomość toru, a przede wszystkim setki okrążeń pokonanych w trudnych warunkach pozwoliły mu wielokrotnie na zaskakująco odważne wyprzedzanie rywali, jak chociażby na hamowaniu na mokrej części asfaltu! Kluczowy dla losów wyścigu, ale przede wszystkim całego sezonu, atak na uciekającego lidera klasy Stock 125 był wynikiem ułańskiej wręcz szarży po zewnętrznej (który to już raz) w sekcji zakrętów 1-2 i wzbudził głośny aplauz wielu kibiców. Nieco dodatkowych emocji dodał incydent, gdy tuż przed Mateuszem upadek zanotowali 2 zawodnicy, zmuszając go do zwolnienia i zmiany toru jazdy – utrata pozycji i przewagi oznaczała, że trzeba było ponownie ją wypracować. Na szczęście motywacja popychała naszego reprezentanta bardzo szybko i skutecznie do mety, na której zapewnił sobie właściwie tytuł mistrza klasy Stock 125. Drugi zaś, starszy Mateusz z numerem #58, zaliczył spokojny i bardzo udany wyścig, bezapelacyjnie zwyciężając w klasie Stock 150, z rewelacyjnymi czasami okrążeń.

Finałowa seria wyścigów oznaczała dla każdego zawodnika ostatnią w sezonie możliwość zaprezentowania swoich umiejętności i walki o końcowe punkty. Start klasy Stock 90 tym razem szczęśliwie bez falstartu. Dobre rozpoczęcie wyścigu zaliczył Jeremi 552, który ponownie zaprezentował widowiskową i skuteczną jazdę w wyścigu. Bezpośrednia rywalizacja w goniącej lidera grupie przez większość gonitwy napawa optymizmem przed kolejnym sezonem, w którym zobaczymy Jeremiasza na znacznie mocniejszym motocyklu w wyższej klasie. Ostatecznie dojeżdża do mety na 4 pozycji, natomiast zwycięsko z rywalizacji o 2. lokatę wychodzi Jogi #993, który przyzwyczaił już nas do tego, że toczy zacięte pojedynki niczym w Moto 3 – dowodem niech będzie przewaga na mecie nad 3. zawodnikiem, która wyniosła 0,036 sek !!! Taką rywalizację i takie emocje uwielbiamy, a że Igor już teraz ma doskonale opanowaną maszynę Stock 125, to wprost nie możemy się doczekać jego rywalizacji w przyszłym roku. Debiutujący w zawodach Dawid Nowak tym razem o 1 lokatę niżej, na 7. pozycji. Ale za to zaledwie 1 sek. za zawodnikiem na 5 miejscu – to się dopiero nazywa mocne wejście do świata Pitbike! Patrząc na to, w jak krótkim okresie czasu ten chłopak osiągnął obecny poziom, jesteśmy przekonani że mocno namiesza w stawce na 2020 rok. Tuż za nim na mecie zameldował się Palma #98 – to solidny i obiecujący wynik tego bardzo młodego wciąż ridera, który bardzo lubi ten tor. Doświadczenie zdobyte w tym sezonie z pewnością zaprocentuje po zimie, którą zamierzamy wszyscy solidnie przepracować. Zwykła Dziewczynka po otrzymaniu kary +10 sek. melduje się ponownie na 12 miejscu – mogło być oczko wyżej, ale za to ponownie jest najszybszą dziewczynką z najlepszym wśród nich czasem i znów całkiem sporo rywali musiało uznać jej wyższość. Wyraźnie widać, że treningi w naszym zespole bardzo jej służą, a że plany na najbliższe miesiące już dawno poukładane, to niech się boją wszyscy rywale, co ona pokaże za rok ;)

Ostatnim wyścigiem sezonu Pitbike 2019 była rywalizacja najszybszej grupy Elite, w której udział wzięli Mateusz Hulewicz #58 i Mati.580 Racing. Tym razem presja na wyniku się odwróciła – to ten starszy „Mati” miał okazję zdobyć coś wyjątkowego, czyli wygrać wszystkie wyścigi sezonu w swojej klasie Stock 150. Trzeba przyznać, że zadanie wykonał doskonale, choć sam wyścig dla niego był znacznie ciekawsze, a to za sprawą pięknej i bardzo zaciętej rywalizacji, którą toczył praktycznie do samej mety z rywalem z innej klasy. Ostatecznie zapewnił sobie komplet zwycięstw i potwierdził perfekcyjny sezon. W tym samym wyścigu, nasz młodszy „Mati” miał teoretycznie znacznie prostsze zadanie – do zwycięstwa w całym sezonie klasy Stock 125 wystarczyło dojechać do mety. Taktyka spokojnej jazdy bez nadmiernego ryzyka sprawdzała się, ale mimo to przydarzył się drobny incydent, który mógł zaważyć na losach tego wyścigu i całego sezonu – tarki po wewnętrznej stronie zakrętów w Starym Kisielinie są dość specyficzne i łatwo wyrywają slidery z wewnętrznego kolana, nierzadko doprowadzając do upadku. Podobnie było z Mateusz – na szczęście umiejętnie opanował sytuację i nie mogąc w pełni składać się na tzw. kolano, do mety podróżował już bardziej „turystycznie”. Ostatecznie dowiózł to co najcenniejsze – zwycięstwo na koniec sezonu.

I tak właśnie nasz zespół zakończył ostatnie zawody w tym roku. W klasie Stock 90 drugie miejsce wywalczył Jogi #993, piąty był Jeremi 552, siódme miejsca dla Dawida Nowaka, ósmy Palma #98 i dwunasta Zwykła Dziewczynka. Na 2 stopniu podium Stock 125 stanął Mati.580 Racing, a najwyższe miejsce Stock 150 przypadło jak już wspomnieliśmy dla Mateusz Hulewicz #58.

Tym samym cały sezon 2019 okazał się dla nas niezwykle udany: w Stock 90 Igor Teske był 2., dla Jeremiasza Wojciechowskiego przypadło najbardziej nielubiane przez sportowców 4. miejsce, Maks Palmowski zajął 6. lokatę, 11. Zuzia Lewandowska i 16. Dawid Nowak. Natomiast klasy Stock 125 i Stock 150 zwyciężyli nasi Mateuszowie Pasiuk #580 i Hulewicz #58.

Żegnamy się myślami z rywalizacją o Puchar Polski Pitbike SM w 2019 roku. Był to nasz pierwszy rok istnienia i nieskromnie uważamy, że wyszedł nam lepiej niż ktokolwiek mógł zakładać. Sukces każdego z zawodników to sukces zespołu i odwrotnie. Nie byłoby tego bez zaangażowania wielu osób: trenerów, sponsorów, kibiców, rodzin, sympatyków i wielu innych, których nie sposób wymienić. Nie byłoby też bez udanej współpracy osób, które bezpośrednio tworzą nasz Team. Ale przede wszystkim nie byłoby tego, gdyby pewnego razu jeden człowiek nie zapragnął odmienić obraz motocyklowego życia dzieci w Polsce. Ten człowiek to Piotr Surowiec i to jemu dedykujemy nasz doskonały, choć dopiero debiutancki w roli teamu, sezon.

Dzięki „Pejserze” ????????❤️

Tomek Grabowski
OK2Race Oscar Kubicki
Marek Szkopek Micro #33
Konrad Stawicki
PitBike Satori Racing
PitBike Camp 76
mototreningi.pl
Miłosz Pawlikowski
MotoRmania
Otopit
YCF Polska
PitBike.pl
MASS Sports Poland
Gym&Fit Renegat
Centrum Recyklingu Transportu i Górnictwa Sp z oo
Justyna Marcin Mokrzan
Hermes Transport
IRT