Trzech zawodników wpadło na metę z różnicą 0,13 sekundy, zamieniając się kolejnością tuż przed szachownicą!

British Superbikes to jedna z najbardziej konkurencyjnych, narodowych serii wyścigowych. Poziom umiejętności zawodników, a także budżety czołowych zespołów, są tam znacznie wyśrubowane. Za tym idzie również niezwykle zacięte współzawodnictwo.

Dokładnie tak, jak w minioną niedzielę w czasie rundy na torze Snetterton. Na koniec drugiego wyścigu na czele jechało trzech zawodników, prowadzący w generalce Leon Haslam (nr 91), prowadzący w ostatniej szykanie Josh Brookes (25) oraz Jake Dixon (27). Walka była zacięta i żaden z nich nie miał zamiaru odpuszczać. Po wyjściu na prostą, przy prędkości sięgającej 240 km/h, Brookes zaliczył kontakt z Haslamem – ich kierownice na chwilę się skrzyżowały. Czy któryś z nich się przejął? Oczywiście że nie! Ale w efekcie Brookes spadł na trzecią pozycję. Wygrał Haslam z przewagą 0,04 nad Dixonem oraz 0,13 nad Brookesem. Zobaczcie tę walkę!