W sobotę, punktualnie o 15:00, razem ze startem 24-godzinnego wyścigu Bol d’Or rozpocznie się kolejny sezon motocyklowych mistrzostw świata FIM EWC. W długodystansowych zmaganiach ponownie nie zabraknie Polaków.

Swój czwarty sezon w FIM EWC rozpoczyna ekipa Bartłomieja Lewandowskiego, LRP Poland, z kolei swój trzeci zaczyna zespół Grzegorza Wójcika, który ponownie wystawi aż dwa motocykle. Obie ekipy postanowiły na międzynarodowe składy.

Na BMW z numerem 90 obok Lewandowskiego zobaczymy znanych z serii IDM Superbike Niemców; Dominika Vincona i Marca Neumanna. Z kolei na Yamasze 77 Brytyjczyka o włoskich korzeniach, Gino Rea, Szweda Chrisa Bergmanna i świeżo upieczonego wicemistrza francuskich Superbike’ów, Axela Maurina. W drugiej, stockowej ekipie Wójcika zmieniać się będą Marek Szkopek, wracający po kontuzji kolana Kamil Krzemień, nadal jeden z najmłodszych zawodników w stawce oraz Austriak Philipp Steinmayr.

Na tym jednak nie kończą się polskie akcenty. W słowackiej ekipie Omega Maco Racing, startującej z numerem 14, zobaczymy Pawła Szkopka, dla którego będzie to dziewiąty start w Bol d’Or oraz Bjorna Estmenta z RPA i Francuza Jimmy’ego Maccio. Wszystkie wspomniane ekipy zobaczymy w pełnym cyklu FIM EWC.

Po kwalifikacjach sytuacja na polskim froncie wygląda następująco. Ekipa 77 rusza z dziesiątego, 14 z dwudziestego trzeciego, 77 z dwudziestego siódmego, a 90 z trzydziestego czwartego pola. Jak to w wyścigach długodystansowych, szczególnie tych 24-godzinnych, pozycje na starcie nie mają jednak żadnego znaczenia. Trzymamy kciuki za naszych i liczymy na punkty! Warto pamiętać, że 777 walczy w klasie Superstock, a 77 i 777 także w Trofeum Dunlopa.

Faworyci?

Tymczasem na czele stawki FIM EWC trochę zmian. We Francji do austriackiej ekipy YART dołączył znany z WorldSBK Francuz Loris Baz, który razem z Marvinem Fritzem i Niccolo Canepą zapewnił zespołowi Mandy’ego Kainza pole position. Co ciekawe, po zniknięciu ze stawki czeskiego zespołu Mercury BMW jako rezerwowy do YART dołączyli lider Alpe Adria SBK, Czech Karel Hanika.

Z drugiego pola ruszą obrońcy tytułu SRC Kawasaki, w składzie Guarnoni, Nigon i Checa. Za nimi mistrzowie sprzed roku FCC TSR Honda, czyli Hook, Freddy Foray i Di Meglio. Pierwszą czwórkę zamyka nowy, oficjalny zespół BMW, w jego składzie Mykalchyk, Kenny Foray i Puffe. Apetyt na zwycięstwo ma jeszcze kilka innych składów, ale jak wiadomo, wyścigi 24-godzinne rządzą się swoimi prawami i tempo na jednym okrążeniu często nie ma większego znaczenia. Poczekajmy więc do niedzieli.

Foto: Mateusz Jagielski