Wszyscy się zastanawiają co się dzieje z Jorge Lorenzo. Wielokrotny Mistrz Świata spadł z deszczu pod rynnę przechodząc z zespołu Ducati do fabrycznej Hondy. Jego niedzielny występ na Phillip Island należał do najgorszych wyników w karierze. Przekraczając linię mety miał 66 SEKUND STRATY do swojego kolegi z zespołu. Ukończył wyścig na 16 miejscu tracąc aż 22 sekundy do piętnastego zawodnika – Hafizha Syahrina. Lorenzo narzekał na brak przyczepności i mówił o problemach w każdym aspekcie prowadzenia motocykla.. Co wy sądzicie o tej sytuacji? Czy uda mu się wreszcie odblokować?